Vrinda.Net.pl - Portal polskiej społeczności Vaisnava
niedziela, 20 stycznia 2019

Światełko do nieba i telewizja Owsiaka
Vrinda, 19.01.2005 – Redakcja

Kilka dni przed, a nawet po dziewiątym stycznia br. telewizja publiczna promowała i reklamowała Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. (...) W dniu 9 stycznia br. tylko w Programie 2 telewizji publicznej naliczyłem około 10 godzin emisji poświęconej WOŚP.

Ten czas antenowy stanowi faktyczną reklamę akcji Owsiaka. Kto kupił orkiestrowe serduszko i opłacił swój abonament, jak przykazała TVP, "może być dumny", że dodatkowo bez jego akceptacji część należności została przeznaczona na darmowy pokaz WOŚP. A co byłoby, gdyby telewizja przeznaczyła owe 10 reklamowych godzin na cele charytatywne? Koszt pół minuty reklamy telewizyjnej waha się w zależności od oglądalności od prawie tysiąca do ponad 40 tys. zł! (...) Gdyby więc telewizja przeznaczyła te dochody na cele charytatywne (mówimy tu tylko o TVP 2, a przecież na innych kanałach też reklamowano WOŚP), to niepotrzebna byłaby akcja Owsiaka. Do 16 stycznia WOŚP zebrała ponad 16 mln zł. Argumentuje się, że poprzez telewizję Owsiak trafia do dobrych serc ofiarodawców, ucząc społeczeństwo współczucia dla cierpiących dzieci. Co jednak pan Jerzy funduje nieco starszej młodzieży, wiedzą ci, którzy byli na Przystanku Woodstock lub oglądali relacje stamtąd. Kiedy się patrzy na owoce przystankowego hasła "róbta co chceta", nasuwa się wniosek, że Owsiak niejedną złotówkę powinien przeznaczyć właśnie na późniejsze leczenie uzależnień u tych dzieciaków, które na jego imprezach "zaliczyły" pierwszą puszkę piwa czy działkę narkotyków.

Nie wiem, czy tak naprawdę Owsiakowi leży na sercu prawdziwe dobro dzieci, czy jest aż tak zazdrosny, że nie chce dzielić się swoją sławą z innymi? Gdzie Owsiakowa tolerancja, skoro przepędza tych, którzy chcą tworzyć Przystanek Jezus? Czyżby chciał udowodnić za wszelką cenę, że właściwe "światełko do nieba" świeci tylko w jego ulubionych namiotach Hare Kryszna? Natomiast w cieniu promowanego wielkiego pana Jurka działa sobie skromna katolicka instytucja Caritas, która bez fajerwerków i nachalnego nagłaśniania telewizyjnego wydała na cele charytatywne np. w roku 2002 ponad 11 mln zł. A propos "światełka do nieba" – oglądamy owe fajerwerki w każdej "ambitnej" miejscowości.

Koszt takiego pokazu sięga na pewno kwoty kilku tysięcy złotych. Nawet jeśli koszty owych "światełek do nieba" pokrywają prywatne firmy, to rozliczają je przypuszczalnie w ramach działalności jako reklamę i odliczają od podatku.

Żadnemu jednak dziecku owe puszczone z dymem fajerwerki nie pomogą! W skali kraju zebrałoby się tego może ładnych parę milionów! Jeśli doliczyć do owych fajerwerków koszty energii, wystroju estrad i inne wydatki organizacyjne, to można by chore dzieci obdarzyć pewnie następnymi paroma milionami... I to bez demoralizowania w stylu "róbta co chceta".

http://vrinda.net.pl

Wydrukowano z portalu Vrinda.Net.pl

Adres tego artykułu w Internecie:
http://vrinda.net.pl/wiadomosci/news.php?lin=&str=2&ser=wiadomosci&sek=prasa&id=1241

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl