kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    wtorek, 19 marca 2019 
    

Vedanta OnLine

Śrila Prabhupad

Bhagavad-gita

Caitanya Caritamrita

Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi

Gita-mahatmya

Kryszna

Mahabharata

Nauki Królowej Kunti

Nektar Instrukcji

Nektar Oddania

Poza narodzinami
i śmiercią


Prabhupad

Prawda i piękno

Reinkarnacja

Śri Iśopanisad

Śrimad Bhagavata Mahatmya

Śrimad Bhagavatam

Tulasi-mahatmya

W obliczu śmierci

W stronę
samopoznania


Wzniesienie się
do świadomości Kryszny


Złoty Avatar

Źródłem życia
jest życie



Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Konto w domenie vrinda.net.pl


Gita Mahatmya On-line



Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności  

Rozdział 4 – Kamsa rozpoczyna prześladowania

wstecz Indeks rozdziałów dalej

Części tego rozdziału:   1   2

Wkrótce po tym jak Vasudeva pozamykał wszystkie drzwi i bramy, strażnicy przebudzili się i usłyszeli płacz nowonarodzonego dziecka. Kamsa oczekiwał na wiadomość o pojawieniu się tego dziecka i strażnicy nie omieszkali bezzwłocznie powiadomić go o tym. Pośpiesznie wstawszy ze swojego łoża, Kamsa wykrzyknął: "Oto narodziła się teraz okrutna śmierć mojego życia." Kamsa zatrwożył się, że jego śmierć jest już bliska, i włosy zjeżyły mu się na głowie. Natychmiast udał się do lochu, gdzie dziecko przyszło na świat.

Devaki, widząc zbliżającego się brata, zwróciła się do niego z błagalną prośbą: "Mój drogi bracie, proszę nie zabijaj tej dziewczynki. Przyrzekam, że będzie ona żoną twojego syna; nie zabijaj jej więc. Nic ci nie grozi ze strony żadnej dziewczynki. Przepowiednia mówiła, że masz zginąć z ręki chłopca, więc proszę, oszczędź to dziecko. Mój drogi bracie, zabiłeś już tak wiele moich błyszczących jak słońce dzieci, tuż po ich narodzinach. To nie twoja wina. To twoi demoniczni przyjaciele namówili cię do tego. Ale teraz błagam cię, oszczędź to dziecko, pozwól żyć mojej córce."

Kamsa był jednak na tyle okrutny, że nie słuchał błagalnych próśb swojej siostry Devaki. Przemocą porwał nowonarodzone dziecko, zamierzając bezlitośnie cisnąć nim o kamień, by w ten sposób ukarać swoją siostrę. Jest to typowy przykład okrutnego brata, który gotów jest poświęcić wszystko i zerwać wszelkie powiązania rodzinne dla zaspokojenia swoich osobistych ambicji. Jednakże dziecko to, ku zdziwieniu Kamsy, niepostrzeżenie wyśliznęło mu się z rąk i uniosło się w powietrze, gdzie przybrało postać ośmioramiennej kobiety, jawiąc się jako młodsza siostra Visnu. Przybrana w piękne szaty, girlandy kwiatów i ornamenty, trzymała w swoich ośmiu rękach łuk, lancet, strzały, dzwoneczek, konchę, czakrę, buławę i tarczę.

Ujrzawszy nagłą przemianę tego dziecka (które w rzeczywistości było boginią Durgą), wszyscy półbogowie z różnych planet, takich jak Siddhaloka, Caranaloka, Gandharvaloka, Apsaraloka, Kinnaraloka i Uragaloka, obrzucili ją darami i ofiarowali jej swoje modlitwy. Z wysoka bogini zwróciła się do Kamsy: "W jaki sposób mógłbyś mnie zabić, łotrze? Dziecko, z którego ręki sam zginiesz, już narodziło się przede mną gdzie indziej. Nie bądź tak okrutny dla swojej biednej siostry." Od czasu tego wydarzenia bogini Durga znana jest w różnych częściach świata pod różnymi imionami.

Słysząc te słowa, Kamsa zatrwożył się wielce. Ulitowawszy się nad Vasudevą i Devaki, natychmiast oswobodził ich z łańcuchów i skruszony zaczął przemawiać do nich: "Moja droga siostro i mój drogi bracie, postąpiłem jak demon, zabijając swoich własnych siostrzeńców, nie biorąc pod uwagę naszego bliskiego pokrewieństwa. Nie wiem jakie będą skutki tych moich czynów. Prawdopodobnie posłany zostanę do piekła, tam gdzie idą zabójcy braminów. Jestem jednakże zdumiony, że nie sprawdziła się przepowiednia niebios. Fałszywa propaganda ma zatem miejsce nie tylko w ludzkim społeczeństwie. Teraz wyszło na jaw, że nawet mieszkańcy niebios kłamią. Zawierzywszy ich słowom, dopuściłem się tak wielu grzechów, zabijając dzieci własnej siostry. Mój drogi Vasudevo i droga Devaki – oboje jesteście wielkimi duszami. Nie mogę was pouczać, niemniej jednak proszę was, abyście nie rozpaczali z powodu utraty swoich dzieci. Każdy z nas podlega kontroli wyższej siły i ta wyższa siła nie pozwala nam zostać razem. W odpowiednim czasie musimy zostać oddzieleni od swoich krewnych i przyjaciół. Ale musimy mocno zdawać sobie sprawę z tego, że nawet po unicestwieniu różnych ciał materialnych, dusza pozostaje wiecznie niezmienną. Np. tak wiele garnków lepi się z gliny, które przecież w końcu zostaną rozbite. Ale pomimo tego ziemia zawsze pozostaje taką jaką jest. Podobnie też jest z ciałem, które dusza przyjmuje. Powstaje ono w określonych warunkach, a następnie ginie, ale dusza pozostaje wieczną. Nie ma więc powodów do rozpaczy. Każdy powinien zrozumieć, iż to materialne ciało jest czymś odmiennym od duszy. Dopóki nie osiągnie się tej wiedzy, dopóty musi się podlegać procesowi transmigracji z jednego ciała do następnego. Moja droga siostro Devaki, jesteś tak miła i dobra, proszę wybacz mi i nie smuć się z powodu śmierci swoich dzieci, której ja byłem przyczyną. W rzeczywistości jednak to nawet nie ja byłem sprawcą tych czynów, jako że wszystko jest przeznaczeniem. Każdy musi działać zgodnie ze swoim przeznaczeniem, nawet mimo woli. Ludzie są w błędzie myśląc, że wraz z unicestwieniem ciała ginie również dusza, albo że ktoś może zabić inną żywą istotę. Z powodu tej swojej niewiedzy pozostają oni w tym świecie materialnym. Innymi słowy, dopóki nie jest się mocno przekonanym o wieczności duszy, dopóty podlega się cierpieniom z powodu bycia zabójcą i bycia zabijanym. Moja droga siostro Devaki i drogi bracie Vasudevo, proszę wybaczcie mi okrucieństwa, których się wobec was dopuściłem. Jestem osobą małego serca, a wy jesteście tak wielkoduszni, miejcie więc litość dla mnie i przebaczcie mi."

Kiedy Kamsa przemawiał w ten sposób do swojego szwagra i siostry, łzy płynęły mu z oczu i upadł do ich stóp. Zawierzywszy słowom Durgi-devi, którą usiłował zabić, Kamsa natychmiast oswobodził swojego szwagra i siostrę. Osobiście rozkuł ich z kajdanów, okazując im współczucie i przyjaźń, tak jak to przystało na członka rodziny.


Części tego rozdziału:   1   2

wstecz Indeks rozdziałów dalej
 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW