kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    wtorek, 19 marca 2019 
    

Vedanta OnLine

Śrila Prabhupad

Bhagavad-gita

Caitanya Caritamrita

Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi

Gita-mahatmya

Kryszna

Mahabharata

Nauki Królowej Kunti

Nektar Instrukcji

Nektar Oddania

Poza narodzinami
i śmiercią


Prabhupad

Prawda i piękno

Reinkarnacja

Śri Iśopanisad

Śrimad Bhagavata Mahatmya

Śrimad Bhagavatam

Tulasi-mahatmya

W obliczu śmierci

W stronę
samopoznania


Wzniesienie się
do świadomości Kryszny


Złoty Avatar

Źródłem życia
jest życie



Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Projekty stron WWW


Nauki Królowej Kunti On-line



Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności  

Rozdział 5 – Spotkanie Nandy i Vasudevy

wstecz Indeks rozdziałów dalej

Części tego rozdziału:   1   2   3

Mimo iż Kryszna był w rzeczywistości synem Vasudevy i Devaki, to z powodu niegodziwych występków Kamsy, Vasudeva nie mógł brać udziału w ceremonii narodzin swojego syna. Za to Maharaja Nanda, przybrany ojciec Kryszny, święcił narodziny Kryszny bardzo uroczyście. Już następnego dnia ogłoszono, że Yaśoda urodziła syna. Zgodnie z wedyjskim zwyczajem, Nanda zaprosił do swego domu uczonych astrologów i braminów, którzy mieli odprawić ceremonię narodzin. Wkrótce po przyjściu dziecka na świat, astrologowie zapisują moment narodzin i za pomocą obliczeń astrologicznych robią horoskop przyszłego życia dziecka. Wkrótce po tym odbywa się uroczystość urodzinowa: po wzięciu kąpieli, członkowie rodziny dekorują się ozdobami i girlandami kwiatów i wtedy podchodzą do dziecka i astrologa, aby usłyszeć o przyszłości nowonarodzonego. Nanda Maharaja i inni członkowie rodziny ubrali się więc odświętnie i usiedli w miejscu, gdzie miała odbywać się uroczystość. Wszyscy bramini, zgromadzeni z tej okazji, zaczęli intonować pomyślne mantry, odpowiednie do tego rytuału, podczas gdy astrologowie prowadzili ceremonię narodzin. Podczas takich chwil czczeni są również półbogowie, jak również przodkowie rodziny. Nanda Maharaja obdarzył braminów dwustoma tysiącami wspaniale udekorowanych krów. Podarował im nie tylko krowy, przybrane złoconymi szatami i wieloma ornamentami, lecz również całe góry zboża.

W świecie materialnym posiadamy tak wiele różnych przedmiotów i bogactw, ale czasami gromadzone są one niezbyt pobożną i uczciwą drogą – taka jest bowiem natura bogacenia się. Dlatego też pisma wedyjskie mówią, że takie bogactwa powinny zostać oczyszczone przez rozdawanie krów i złota braminom. Również w podobny sposób, poprzez obdarzanie braminów zbożem, oczyszczone zostaje nowonarodzone dziecko. Należy zdawać sobie sprawę z tego, iż w tym materialnym świecie nasze życie jest zawsze nieczyste. Dlatego też powinniśmy oczyścić nasze życie, nasze posiadłości i samych siebie. Życie można oczyścić poprzez przyjmowanie codziennej kąpieli, dbanie o czystość zewnętrzną i wewnętrzną ciała, oraz przez poddawanie go dziesięciu rodzajom procesów oczyszczających. Przez praktykowanie wyrzeczenia, wielbienie Pana i działalność dobroczynną możemy oczyścić nasze posiadłości. Natomiast samych siebie oczyszczamy przez studiowanie Ved, dążenie do samorealizacji i przez poznawanie Najwyższej Prawdy Absolutnej. Dlatego literatura wedyjska orzeka, że każdy rodzi się śudrą, i że dopiero poprzez przyjęcie procesów oczyszczających można stać się "podwójnie narodzonym". Poprzez studiowanie Ved można zostać vipra, co jest wstępną kwalifikacją do zostania braminem. Braminem można być nazwanym wtedy, kiedy doskonale zna się Prawdę Absolutną. A kiedy bramin osiąga dalszą doskonałość, wtedy staje się Vaisnavą, czyli bhaktą.

Zgromadzeni z okazji ceremonii narodzin bramini zaczęli intonować różnego rodzaju mantry wedyjskie,. aby w ten sposób zapewnić dziecku dobry los. Mantry wedyjskie można śpiewać na wiele różnych sposobów i w zależności od tego jak się to robi, śpiew ten nazywa się suta, magadha, vandi lub virudavali. Intonowaniu mantr i pieśni towarzyszyły dobiegające z zewnątrz głosy rogów i bębenków. W tej uroczystej chwili radosne wibracje dały się słyszeć na wszystkich okolicznych pastwiskach i we wszystkich domach. Wewnątrz i na zewnątrz domu rozpostarto wiele różnorodnych artystycznych płócien, malowanych papką ryżową, i wszystko wkoło, nawet drogi i ulice, spryskano pachnącą wodą. Sufity i dachy przybrane były różnego rodzaju flagami, festonami i zielonymi liśćmi. Na zewnątrz utworzono bramy z liści i kwiatów. Wszystkie krowy, byki i cielęta posmarowano mieszaniną oleju i turmeriku i pomalowano farbami z minerałów (czerwonym oksydem, żółtą glinką i magnezem), przystrojono girlandami kwiatów, pawimi piórami, złotymi obręczami i wspaniałymi kolorowymi szatami.

Na wieść o tym, że Nanda Maharaja, ojciec Kryszny, święci narodziny swego syna, wszyscy, zawsze ekstatyczni pasterze nie posiadali się z radości. Włożyli na siebie kosztowne szaty i udekorowali swoje ciała różnego rodzaju kolczykami i naszyjnikami, a na głowy założyli wielkie turbany. Wystroiwszy się w ten sposób, zabrali ze sobą rozmaite prezenty i udali się do domu Nandy Maharajy.

Skoro wieść o tym, że matka Yaśoda powiła syna doszła do pasterek, serca ich napełniły się radością i one również zaczęły stroić się w kosztowne szaty i ozdoby, malując swoje ciała pachnącymi kosmetykami.

Ponieważ kurz na kwiecie lotosu podkreśla niezwykłe piękno tego kwiatu, wszystkie gopi nałożyły na swoje podobne lotosowym kwiatom twarze proszek kunkumy. I zabrawszy ze sobą rozmaite prezenty, pośpieszyły do domu Maharajy Nandy. Z powodu swoich ciężkich bioder i nabrzmiałych piersi, gopi nie mogły bardzo szybko poruszać się naprzód, ale przepełnione ekstatyczną miłością do Kryszny, szły tak prędko jak tylko mogły. Uszy ich zdobiły perłowe kolczyki, na szyjach miały wysadzane drogocennymi kamieniami naszyjniki, na powieki i usta nałożyły różnego rodzaju szminki i maście, a na rękach ich pobrzękiwały złote bransolety. Kiedy tak pośpiesznie zdążały w kierunku domu Maharajy Nandy, girlandy kwiatów zdobiące ich ciała spadały na kamienistą drogę i zdawało się, że to deszcz kwiatów spada z nieba. A idąc tak szybko i potrząsając różnymi ozdobami obwieszającymi ich ciała, zdawały się być jeszcze piękniejszymi. Dotarłszy w końcu do domu Maharajy Nandy, wszystkie pobłogosławiły dziecko: "Drogi chłopcze, żyj długo i chroń nas." Udzielając takiego błogosławieństwa, ofiarowały Mu mieszaninę przygotowaną z turmeriku, oleju, jogurtu, mleka i wody. Spryskały tą mieszaniną nie tylko ciało Kryszny, ale i wszystkie inne obecne tam osoby. A całą pomyślność tych uroczystych chwil wdzięcznie dopełniał zespół doskonałych muzyków, zaproszonych przez Maharaję Nandę.


Części tego rozdziału:   1   2   3

wstecz Indeks rozdziałów dalej
 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW