kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    sobota, 25 maja 2019 
    

Vedanta OnLine

Śrila Prabhupad

Bhagavad-gita

Caitanya Caritamrita

Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi

Gita-mahatmya

Kryszna

Mahabharata

Nauki Królowej Kunti

Nektar Instrukcji

Nektar Oddania

Poza narodzinami
i śmiercią


Prabhupad

Prawda i piękno

Reinkarnacja

Śri Iśopanisad

Śrimad Bhagavata Mahatmya

Śrimad Bhagavatam

Tulasi-mahatmya

W obliczu śmierci

W stronę
samopoznania


Wzniesienie się
do świadomości Kryszny


Złoty Avatar

Źródłem życia
jest życie



Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Konto w domenie vrinda.net.pl


Gita Mahatmya On-line



Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności  

Rozdział 38 – Powrót Akrury i jego wizyta na Visnuloce

wstecz Indeks rozdziałów dalej

Części tego rozdziału:   1   2   3

Akrura został bardzo ciepło przyjęty przez Nandę i Pana Krysznę, i ofiarowano mu miejsce na nocleg. W międzyczasie dwaj bracia, Kryszna i Balarama, udali się na kolację. Kiedy Akrura usiadł na łóżku, zaczął uświadamiać sobie, że spełniły się wszystkie jego pragnienia z jego podróży z Mathury do Vrindavany. Pan Kryszna jest mężem bogini fortuny i jeśli zadowolony jest ze Swojego bhakty, może ofiarować mu wszystko, czego tylko bhakta zapragnie. Ale czysty bhakta nie prosi o nic dla swojej własnej korzyści.

Po zjedzeniu kolacji, Kryszna i Balarama przyszli powiedzieć Akrurze dobranoc. Kryszna zapytał o Swojego wuja Kamsę: "Jak postępuje on ze swoimi przyjaciółmi?" Zapytał też: "Jak się miewają Moi krewni?" Dopytywał się również o plany Kamsy. Najwyższy Osobowy Bóg poinformował następnie Akrurę, że jest on bardzo mile widziany w Jego domu. Dopytywał się, czy wszystkim jego przyjaciołom i krewnym dobrze się powodzi i czy nic im nie dolega. Kryszna oznajmił, iż jest Mu bardzo przykro, że Jego wuj jest głową królestwa. Stwierdził, że Kamsa jest największym anachronizmem w całym systemie rządowym i dopóki on będzie panował, tak długo mieszkańcy jego królestwa nie mogą spodziewać się niczego dobrego. Następnie Kryszna powiedział, "Mój ojciec tak wiele wycierpiał tylko z powodu tego, że jestem jego synem. Z tego też powodu stracił wielu innych synów. Jesteś tak szczęśliwy, że przybyłeś tutaj jako mój krewny i przyjaciel. Mój dobry przyjacielu Akruro, wyjaw Mi, proszę, cel swojego przybycia do Vrindavany."

Po wysłuchaniu tego pytania, Akrura, który należał do dynastii Yadu, opowiedział o ostatnich wydarzeniach w Mathurze, nie pomijając tego, że Kamsa usiłował zabić ojca Kryszny, Vasudevę. Zrelacjonował wszystko to, co wydarzyło się po tym, jak Narada wyjawił Kamsie, że Kryszna jest synem Vasudevy. Siedząc przed Nim w domu Nandy Maharajy, Akrura opowiedział wszystkie historie dotyczące Kamsy. Powiedział o tym, jak Narada spotkał się z Kamsą, i jak następnie Kamsa wysłał jego samego do Vrindavany. Akrura powiedział również Krysznie, że Narada wyjawił Kamsie wszystko to, w jaki sposób Kryszna tuż po narodzeniu został przeniesiony z Mathury do Vrindavany, i jak zabił wszystkie demony nasłane na Niego przez Kamsę. Następnie Akrura wytłumaczył cel swojego przybycia do Ich domu: miał mianowicie zabrać Krysznę z powrotem do Mathury. Po wysłuchaniu tego wszystkiego, Balarama i Kryszna, którzy są ekspertami w zabijaniu wszelkich przeciwników, uśmiali się trochę z planów Kamsy.

Poprosili Nandę, aby zaprosił na ceremonię Dhanur-yajna, odbywającą się w Mathurze, wszystkich chłopców-pasterzy z Vrindavany. Kamsa pragnął, aby wszyscy wzięli udział w tej uroczystości. Na prośbę Kryszny, Nanda Maharaja natychmiast przywołał chłopców i poprosił, by zgromadzili wszelkiego rodzaju produkty mleczne i mleko, aby ofiarować je podczas tej ceremonii. Posłał również swoje instrukcje do szefa policji we Vrindavanie, aby powiadomił wszystkich obywateli o wielkiej uroczystości Dhanur-yajna, urządzanej przez Kamsę, i aby zaprosił ich do wzięcia w niej udziału. Nanda Maharaja poinformował pasterzy, że wyruszą następnego ranka. Przygotowali więc krowy i byki, które miały zanieść ich do Mathury.

Kiedy gopi zrozumiały, że Akrura przybył po to, by zabrać Krysznę i Balaramę do Mathury, popadły w rozpacz. Niektóre tak bardzo to przeżyły, że sczerniały im twarze i zaczęły oddychać ciężko, doznając palpitacji serca. Zauważyły, że rozplatają się ich włosy i rozluźniają suknie. Inne, zajęte pełnieniem obowiązków domowych, usłyszawszy że Kryszna i Balarama wyjeżdżają do Mathury, natychmiast przestały pracować, zapominając o wszystkim, niczym osoba, która lada moment spodziewa się śmierci i przygotowuje się do natychmiastowego opuszczenia tego świata. Niektóre mdlały na samą myśl o rozłące z Kryszną. Mając w pamięci Jego czarujący uśmiech i Jego rozmowy z nimi, gopi przepełniły się żałością. Wszystkie pamiętały cechy Najwyższego Osobowego Boga, jak poruszał się po terenie Vrindavany i jak, za pomocą żartobliwych słów, zauroczył serca ich wszystkich. Myśląc o Krysznie i o bliskim z Nim rozstaniu, gopi zebrały się razem, z ciężko bijącymi sercami. Całkowicie pochłonięte były myślami o Krysznie, a łzy obficie płynęły im z oczu. Zaczęły rozmawiać w następujący sposób.

"O Opatrzności, jakże jesteś okrutna! Zdaje się, że nie wiesz, jak okazywać innym miłosierdzie. Sprawiasz to, że przyjaciele spotykają się razem, ale nie wypełniwszy ich pragnień, rozdzielasz ich. Podobne jest to do dziecinnej zabawy, która nie ma żadnego sensu. Jakież to okropne, że pozwoliłaś nam ujrzeć pięknego Krysznę, którego niebieskawe, wijące się włosy podkreślają urodę jego szerokiego czoła i wąskiego nosa, który samym Swoim uśmiechem kładzie kres wszelkim niezgodom w tym świecie materialnym, a teraz rozdzielasz nas z Nim. O Opatrzności, jakże okrutną jesteś! Ale, co najbardziej zadziwiające, pojawiasz się teraz jako 'Akrura', co oznacza 'nie będący okrutnym'. Początkowo chwaliłyśmy Cię za to, że dałaś nam te oczy, którymi możemy oglądać piękną twarz Kryszny, ale teraz, jak jakieś niemądre stworzenie, usiłujesz odebrać nam te oczy, abyśmy nie mogły oglądać Go tutaj więcej. Kryszna, syn Nandy Maharajy, również jest bardzo okrutny! Zawsze musi On mieć nowych przyjaciół. Nie lubi przez dłuższy czas pozostawać w przyjaźni z tymi samymi osobami. My, gopi Vrindavany, opuściłyśmy nasze domy, przyjaciół i krewnych i stałyśmy się służkami Kryszny, ale On lekceważy nas i odchodzi. Nawet nie patrzy na nas, chociaż jesteśmy całkowicie Mu podporządkowane. Teraz wszystkie młode dziewczęta z Mathury będą miały szansę. Oczekują przyjazdu Kryszny, by rozkoszować się Jego słodko uśmiechniętą twarzą i spijać z niej miód. Chociaż wiemy, że Kryszna jest bardzo stały i zdecydowany, to obawiamy się, że zapomni się, kiedy ujrzy piękne twarze młodych dziewcząt z Mathury. Boimy się, że będzie kontrolowany przez nie i całkowicie zapomni o nas, gdyż jesteśmy tylko prostymi wiejskimi dziewczętami. Nie będzie już dłużej dla nas dobry. Dlatego nie mamy nadziei, że Kryszna powróci do Vrindavany. Nie opuści On towarzystwa dziewcząt w Mathurze."


Części tego rozdziału:   1   2   3

wstecz Indeks rozdziałów dalej
 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW