kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    poniedziałek, 27 maja 2019 
    

Vedanta OnLine

Śrila Prabhupad

Bhagavad-gita

Caitanya Caritamrita

Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi

Gita-mahatmya

Kryszna

Mahabharata

Nauki Królowej Kunti

Nektar Instrukcji

Nektar Oddania

Poza narodzinami
i śmiercią


Prabhupad

Prawda i piękno

Reinkarnacja

Śri Iśopanisad

Śrimad Bhagavata Mahatmya

Śrimad Bhagavatam

Tulasi-mahatmya

W obliczu śmierci

W stronę
samopoznania


Wzniesienie się
do świadomości Kryszny


Złoty Avatar

Źródłem życia
jest życie



Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Projekty stron WWW


Caitanya Caritamrita On-line



Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności  

Rozdział 42 – Zabicie słonia Kuvalayapidy

wstecz Indeks rozdziałów dalej

Części tego rozdziału:   1   2

Kiedy Kryszna i Balarama wzięli kąpiel i zakończyli Swoje poranne obowiązki, do uszu Ich dobiegły głosy bębnów z areny zapaśniczej. Natychmiast więc wyruszyli w to miejsce, by być świadkami całej zabawy. Kiedy dotarli do bramy obozu zapaśników, ujrzeli tam strażnika i ogromnego słonia imieniem Kuvalayapida. Strażnik rozmyślnie blokował wejście przed Nimi, trzymając przed bramą słonia. Kryszna domyślił się, jaki był tego cel, więc, zacieśniając Swoje szaty, przygotował się odpowiednio do walki ze słoniem. Odezwał się do strażnika bardzo doniosłym głosem, rozbrzmiewającym niczym grzmot "Ty niegodziwcze, odsuń się i pozwól Mi wejść przez bramę. Jeśli będziesz blokował Mi przejście, wyślę cię razem z tym twoim słoniem do domu śmierci uosobionej."

Poczytawszy te słowa za wielką obrazę, strażnik wpadł w furię, i aby wyzwać Krysznę do walki, tak jak to zostało uprzednio zaplanowane, sprowokował słonia do ataku. Słoń pojawił się przed Kryszną niczym nieunikniona śmierć. Nacierając na Niego, usiłował pochwycić Go swoją trąbą, ale Kryszna zręcznie usunął się przed nim i znalazł się za nim. Mając zdolność widzenia tylko na długość swojego nosa, słoń nie mógł dostrzec Kryszny za swoimi nogami, ale usiłował pochwycić Go trąbą. Kryszna ponownie bardzo szybko wywinął mu się i jeszcze raz zaszedł słonia od tyłu i złapał go za ogon. Trzymając go za ogon, zaczął ciągnąć go z bardzo wielką siłą i odwlókł go o conajmniej dwadzieścia pięć metrów, tak jak Garuda wlecze niewielką żmiję. Kryszna przeciągał słonia z jednej strony na drugą, od prawej do lewej, tak jak zwykł ciągnąć za ogon cielęta w Swoim dzieciństwie. Następnie Kryszna pojawił się w przodzie, tuż przed słoniem, i dał mu mocnego klapsa. Wtedy zniknął sprzed oczu zwierzęcia i skrył się z tyłu, za nim. Następnie, rzuciwszy się na ziemię, Kryszna znalazł się tuż przed przednimi nogami słonia, który potknął się o Niego i upadł. Kryszna błyskawicznie powstał, ale słoń, myśląc że Kryszna nadal leży przed nim, usiłował przebić Go swoimi kłami. Ponieważ jednak nie było tam nikogo, zarył kłami w ziemię. Chociaż słoń był rozjuszony i zły, strażnik, który siedział na nim, starał się podjudzać go jeszcze bardziej. Wtedy słoń jak szalony zaczął biec w kierunku Kryszny. Skoro tylko znalazł się w Jego zasięgu, Kryszna złapał go mocno za trąbę i zaczął ciągnąć go ku ziemi. Kiedy w ten sposób doprowadził go do upadku, wskoczył mu na grzbiet, łamiąc go, i przy tym zabijając także strażnika. Po zabiciu słonia zabrał jeden jego kieł na Swoje ramię i pokryty potem i kroplami krwi słonia, lecz odczuwając wielką radość, skierował się w stronę areny zapaśniczej. Drugi kieł słonia wziął na Swoje ramię Balarama. I tak, w otoczeniu Swoich przyjaciół-pasterzy, weszli na arenę.

Kiedy Kryszna, razem z Balaramą i Swoimi przyjaciółmi, wkroczył na arenę zapaśniczą, przedstawiał się On różnie różnym ludziom, w zależności od ich różnych z Nim związków (ras). Kryszna jest rezerwuarem wszelkiego rodzaju przyjemności i różnego rodzaju ras, zarówno pomyślnych, jak i niepomyślnych. Dla zapaśników był On niczym grzmot i błyskawica. Dla większości osób był najpiękniejszą osobą. Dla kobiet był najbardziej atrakcyjnym mężczyzną, uosobieniem Kupidyna, który zwiększał ich pożądanie. Obecni tam pasterze patrzyli na Krysznę jako na swojego powinowatego, pochodzącego z tej samej wioski, Vrindavany. Zebrani ksatriyowie-królowie widzieli w Nim najmocniejszego władcę. Dla Swoich rodziców, Nandy i Yaśody, był najbardziej ukochanym dzieckiem. Dla Kamsy, Króla dynastii Bhoja, zdawał się być uosobieniem śmierci. Dla nieinteligentnych był On osobistością niemożliwą do zrozumienia. Obecni tam yogini widzieli w Nim Duszę Najwyższą. Dla członków dynastii Vrsni był On najwspanialszym jej potomkiem. W ten sposób różnie oceniany przez różnego rodzaju obecne tam osoby, Kryszna wszedł na arenę zapaśniczą razem z Balaramą i Swoimi przyjaciółmi. Wiedząc już, że Kryszna zabił słonia Kuvalayapidę, Kamsa nie miał wątpliwości co do tego, że jest On bardzo groźny. Dlatego też obawiał się Go bardzo. Kryszna i Balarama mieli obaj długie ręce. Byli wspaniale ubrani i byli atrakcyjni dla wszystkich zgromadzonych tam osób. Byli ubrani tak, jak gdyby mieli wystąpić na scenie teatralnej i przyciągali uwagę wszystkich ludzi.

Pojawienie się Kryszny bardzo zadowoliło mieszkańców Mathury, którzy zaczęli chciwie patrzeć na Jego twarz, odnosząc wrażenie, że piją nektar niebiański. Patrzenie na Krysznę sprawiało im tak wiele przyjemności, że zdawało się, że nie tylko kosztują nektaru, ale również wąchają aromat i rozkoszują się smakiem Jego ciała, oraz obejmują Krysznę i Balaramę swoimi ramionami. Zaczęli rozmawiać pomiędzy sobą o dwóch transcendentalnych braciach. Już od dłuższego czasu dochodziły do nich słuchy o uroku i dokonaniach Kryszny i Balaramy, a teraz osobiście oglądali Ich twarzą w twarz. Myśleli, że Kryszna i Balarama byli dwiema pełnymi inkarnacjami Najwyższego Osobowego Boga, Narayany, który pojawił się we Vrindavanie.


Części tego rozdziału:   1   2

wstecz Indeks rozdziałów dalej
 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW