kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    wtorek, 19 marca 2019 
    

Vedanta OnLine

Śrila Prabhupad

Bhagavad-gita

Caitanya Caritamrita

Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi

Gita-mahatmya

Kryszna

Mahabharata

Nauki Królowej Kunti

Nektar Instrukcji

Nektar Oddania

Poza narodzinami
i śmiercią


Prabhupad

Prawda i piękno

Reinkarnacja

Śri Iśopanisad

Śrimad Bhagavata Mahatmya

Śrimad Bhagavatam

Tulasi-mahatmya

W obliczu śmierci

W stronę
samopoznania


Wzniesienie się
do świadomości Kryszny


Złoty Avatar

Źródłem życia
jest życie



Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Bazar Vrinda.Net.pl


Śrimad Bhagavatam On-line



Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności  

Rozdział 43 – Zabicie Kamsy

wstecz Indeks rozdziałów dalej

Części tego rozdziału:   1   2   3

Po tym jak zapaśnicy Kamsy wyrazili swoją gotowość do walki, Najwyższy Osobowy Bóg, zabójca Madhu, stawił czoła Canurze, a Pan Balarama, syn Rohini, stanął naprzeciwko Mustiki. Kryszna i Canura, a następnie Balarama i Mustika, zwarli się rękami i nogami, i każdy z nich zaczął napierać na swojego przeciwnika z pragnieniem odniesienia zwycięstwa w tej walce. Złączyli się dłońmi, łydkami, głowami, piersiami i zaczęli zadawać sobie ciosy. Walka zaczęła przybierać na sile, kiedy zaczęli rzucać się nawzajem z jednego miejsca w inne. Jeden pochwycił drugiego i rzucił nim o ziemię, a drugi zaszedł go od przodu i usiłował powalić przeciwnika swoim ciosem. Walka wzmagała się stopniowo. Podnosili się, ciągnęli nawzajem i pchali, a następnie ich nogi i ręce zwierały się razem. Tak oto robiąc wszystko, aby pokonać przeciwnika, obie strony dały pokaz swojego zapaśniczego mistrzostwa.

Ale publiczność na arenie zapaśniczej nie była zbytnio usatysfakcjonowana, ponieważ walczący nie zdawali się być równymi przeciwnikami. Uważali Krysznę i Balaramę za zwykłych chłopców w porównaniu z Canurą i Mustiką, którzy byli potężnymi i mocnymi niczym skały mężczyznami. Niektórzy z widzów, pełni współczucia dla Kryszny i Balaramy, zaczęli rozmawiać w następujący sposób. "Drodzy przyjaciele, za tym wszystkim kryje się jakieś niebezpieczeństwo." Ktoś inny powiedział: "Nawet Król jest świadkiem tej nierównej walki." W ten sposób zanikł duch zabawy wśród publiczności. Nie mogli popierać walki pomiędzy słabym i mocnym. "Mustika i Canura są niczym grzmoty i silni są jak wielkie góry, a Kryszna i Balarama są tylko wątłymi chłopcami i w dodatku bardzo młodymi. Zgromadzenie to nie ma respektu dla zasad sprawiedliwości. Osoby, które są świadome cywilizowanych zasad sprawiedliwości, nie będą spokojnie oglądały tych niesprawiedliwych zawodów. Osoby biorące udział w tych zawodach nie grzeszą inteligencją i dlatego bez względu na to, czy powiedzą coś, czy będą milczeć, będą musiały odcierpieć skutki swoich grzesznych czynów." "Ale moi drodzy przyjaciele", przemówił ktoś inny z publiczności, "spójrzcie tylko na twarz Kryszny. Z kroplami potu od wielkiego wysiłku, by ukarać przeciwnika, Jego twarz wygląda jak kwiat lotosu zroszony kropelkami wody. I czy widzicie jak niezwykle piękną stała się twarz Balaramy? W tej zaciekłej walce z Mustiką Jego biała twarz nabrała rumieńców."

Również zgromadzone tam panie zaczęły rozmawiać pomiędzy sobą. "Drogi przyjaciółki, wyobraźcie sobie tylko jak szczęśliwa musi być ziemia Vrindavany, kiedy osobiście przebywa tam Najwyższy Osobowy Bóg, zawsze udekorowany girlandą kwiatów, i kiedy razem ze Swoim bratem, Panem Balaramą, opiekuje się krowami. Zawsze otoczony jest On gronem przyjaciół i gra na Swoim transcendentalnym flecie. Jakże szczęśliwi są mieszkańcy Vrindavany, mogąc bezustannie oglądać lotosowe stopy Kryszny i Balaramy, którzy wielbieni są przez wielkich półbogów, takich jak Pan Śiva i Brahma, i boginię fortuny. Nie jesteśmy w stanie nawet wyobrazić sobie jak wiele pobożnych czynów musiały spełnić dziewczęta Vrajabhumi, żeby móc się radować Najwyższym Osobowym Bogiem i oglądać niezrównane piękno Jego transcendentalnego ciała. Piękno Pana jest poza wszelkim porównaniem. Nikt nie przewyższa Go ani nie dorównuje Mu w pięknie Jego karnacji czy osobistym uroku. Kryszna i Balarama są rezerwuarem wszelkiego rodzaju przymiotów – mianowicie zamożności, siły, piękna, sławy, wiedzy i wyrzeczenia. Jakże szczęśliwe są gopi, że mogą oglądać Krysznę i myśleć o Nim dwadzieścia cztery godziny na dobę, od momentu, kiedy rano doją krowy, młócą ryż albo ubijają masło. Kiedy sprzątają swoje domy lub myją podłogi, zawsze pogrążone są w myślach o Krysznie."

Gopi są doskonałym przykładem tego, w jaki sposób można praktykować świadomość Kryszny, mając nawet rozmaite obowiązki materialne. Jeśli bezustannie myśli się o Krysznie, wtedy nie można zostać skażonym nieczystością materialnych zajęć. Dlatego gopi są w doskonałym transie, samadhi, najwyższym stanie doskonałości sił mistycznych. Bhagavad-gita stwierdza, że ten, kto bezustannie myśli o Krysznie, jest pierwszej klasy yoginem spośród wszelkiego rodzaju yoginów. "Moja droga przyjaciółko", powiedziała jedna dama do drugiej, "musimy uznać czynności pasterek gopi za najwyższą formę pobożności. W przeciwnym razie jak mogłyby one zyskać szansę oglądania Kryszny zarówno rano, kiedy udaje się na pastwisko, jak i wieczorem, kiedy powraca z niego razem ze Swoimi krowami i przyjaciółmi? Często mają okazję widzieć jak gra na Swoim flecie i uśmiecha się czarująco."

Kiedy Pan Kryszna, Dusza Najwyższa każdej żywej istoty zrozumiał, że zebrane tam damy niepokoją się o Niego, postanowił, że nie będzie dłużej walczył, lecz natychmiast zabije zapaśników. Rodzice Kryszny i Balaramy, mianowicie Nanda Maharaja, Yaśoda, Vasudeva i Devaki, byli również bardzo niespokojni, ponieważ nie znali oni ostatecznej siły swoich dzieci. Pan Balarama walczył z zapaśnikiem Mustiką w ten sam sposób jak Kryszna, Najwyższy Osobowy Bóg, walczył i mocował się z Canurą. Pan Kryszna zdawał się być bardzo okrutny dla Canury i natychmiast uderzył go trzykrotnie Swoją pięścią, co, ku zdziwieniu publiczności, bardzo wstrząsnęło potężnym zapaśnikiem. Wtedy Canura wykorzystał swoją ostatnią szansę i zaatakował Krysznę, uderzając na Niego niczym sokół spadający na drugiego sokoła. Złożywszy swoje ręce, zaczął walić nimi w pierś Kryszny, ale na Panu Krysznie nie zrobiło to najmniejszego wrażenia, tak jak słoń nie jest nawet w najmniejszym stopniu zaniepokojony, kiedy zostaje uderzony girlandą kwiatów. Kryszna szybko pochwycił ręce Canury i zaczął wywijać nimi wkoło. Nie mogąc znieść tej wirówki, Canura stracił życie. Kiedy Kryszna rzucił go martwego na ziemię, spadł on tak, jak chorągiew Pana Indry, a wszystkie jego wspaniale zdobione ornamenty rozsypały się po arenie walki.


Części tego rozdziału:   1   2   3

wstecz Indeks rozdziałów dalej
 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW