kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    poniedziałek, 27 maja 2019 
    

Vedanta OnLine

Śrila Prabhupad

Bhagavad-gita

Caitanya Caritamrita

Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi

Gita-mahatmya

Kryszna

Mahabharata

Nauki Królowej Kunti

Nektar Instrukcji

Nektar Oddania

Poza narodzinami
i śmiercią


Prabhupad

Prawda i piękno

Reinkarnacja

Śri Iśopanisad

Śrimad Bhagavata Mahatmya

Śrimad Bhagavatam

Tulasi-mahatmya

W obliczu śmierci

W stronę
samopoznania


Wzniesienie się
do świadomości Kryszny


Złoty Avatar

Źródłem życia
jest życie



Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Projekty stron WWW


Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności



Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności  

Rozdział 45 – Uddhava odwiedza Vrindavanę

wstecz Indeks rozdziałów dalej

Części tego rozdziału:   1   2   3   4

Nanda Maharaja powrócił do Vrindavany bez Kryszny i Balaramy. Towarzyszyli mu tylko wiejscy chłopcy i pasterze. Była to z pewnością patetyczna scena dla gopi, matki Yaśody, Śrimati Radharani i wszystkich mieszkańców Vrindavany. Wielu bhaktów próbowało sprostować stwierdzenie, jakoby Kryszna był z dala od Vrindavany, ponieważ, według opinii znawców, Kryszna, Najwyższy Osobowy Bóg, nigdy ani nawet na krok nie opuszcza Vrindavany. Przebywa tam wiecznie. Tłumaczenie doświadczonych bhaktów jest takie, że Kryszna w rzeczywistości nie był nieobecny we Vrindavanie, że wrócił On z Nandą Maharają, tak jak obiecał.

Kiedy Kryszna wyjeżdżał do Mathury w karecie powożonej przez Akrurę, a gopi praktycznie blokowały drogę, wtedy zapewnił je, że powróci niebawem, skoro tylko załatwi w Mathurze Swoje sprawy. Powiedział im, aby nie rozpaczały i w ten sposób je uspokoił. Ale kiedy nie powrócił z Nandą Maharają, wyglądało na to, że albo oszukał je, albo nie mógł dotrzymać Swojej obietnicy. Jednakże doświadczeni bhaktowie oświadczyli, że Kryszna nie jest ani oszustem, ani nie łamie Swojej obietnicy. Kryszna, w Swojej oryginalnej Osobie, powrócił z Nandą Maharają i pozostawał z gopi i matką Yaśodą w Swojej ekspansji bhava. Kryszna i Balarama pozostali w Mathurze nie w Swojej formie oryginalnej, ale w Swoich ekspansjach jako Vasudeva i Sankarsana. Prawdziwy Kryszna i Balarama byli natomiast we Vrindavanie w Swoim przejawieniu bhava, podczas gdy w Mathurze pojawili się w ekspansjach prabhava i vibhava. Takie są opinie zaawansowanych bhaktów Kryszny. Ale kiedy Nanda Maharaja przygotowywał się do powrotu do Vrindavany, pomiędzy nim i Kryszną oraz Balaramą wywiązała się dyskusja, w jaki sposób chłopcy będą mogli żyć w oddzieleniu od Nandy. Wszyscy byli zgodni co do tego, że ta rozłąka jest nieunikniona.

Vasudeva i Devaka byli prawdziwymi rodzicami Kryszny i Balaramy, i teraz, po śmierci Kamsy, chcieli zatrzymać Ich przy sobie. Kiedy Kamsa jeszcze żył, chłopcy pozostawali we Vrindavanie pod opieką Nandy Maharajy. Teraz, naturalnie, ojciec i matka Kryszny i Balaramy chcieli, aby ich dzieci pozostały z nimi, szczególnie ze względu na reformacyjny proces oczyszczający, świętą "ceremonię nici". Chcieli również dać Im właściwe wykształcenie, gdyż taki jest obowiązek ojca. Inną rzeczą, którą brali pod uwagę, było to, że wszyscy przyjaciele Kamsy żyjący poza Mathurą planowali zaatakować to miasto. Z tego względu również pożądana była obecność Kryszny. Kryszna nie chciał, aby tacy wrogowie jak Dantavakra i Jarasandha niepokoili Vrindavanę. Gdyby Kryszna wrócił do Vrindavany, wrogowie ci zaatakowaliby nie tylko Mathurę, ale również Vrindavanę i zakłóciliby spokój mieszkańców tej wioski. Dlatego Kryszna postanowił zostać w Mathurze, a Nanda Maharaja udał się z powrotem do Vrindavany. Chociaż mieszkańcy Vrindavany mocno przeżywali rozdzielenie z Kryszną, Kryszna był zawsze z nimi poprzez Swoją lila, czyli rozrywki, i dzięki temu zawsze pozostawali w ekstazie.

Kiedy Kryszna wyjechał z Vrindavany do Mathury, szczególnie matka Yaśoda, Nanda Maharaja, Śrimati Radharani, gopi i pasterze, bezustannie myśleli jedynie o Krysznie. Myśleli oni, "Kryszna bawił się w ten sposób, Kryszna grał na Swoim flecie. Kryszna żartował z nami i Kryszna obejmował nas." To nazywane jest lila-smarana i jest to proces obcowania z Kryszną najbardziej polecany przez wielkich bhaktów. Nawet Pan Caitanya obcował z Kryszną poprzez lila-smarana, kiedy był w Puri. Ci, którzy są w najbardziej zaawansowanej pozycji służby oddania i ekstazy, mogą zawsze obcować z Kryszną poprzez pamiętanie Jego rozrywek. Śrila Viśvanatha Cakravarti Thakur zostawił nam transcendentalną literaturę zatytułowaną Kryszna-bhavanamrta, która jest pełna rozrywek Kryszny. Poprzez czytanie takich książek bhaktowie mogą być zawsze pogrążeni w myślach o Krysznie. Jakakolwiek książka o Kryszna lila, nawet ta książka, Kryszna, i nasze Nauki Pana Caitanyi, są prawdziwą pociechą dla bhaktów, którzy przeżywają rozłąkę z Kryszną.

To, że Kryszna i Balarama nie wrócili do Vrindavany, może być wytłumaczone w sposób następujący: nie złamali Oni Swojej obietnicy powrotu do Vrindavany, ani też nie byli tam nieobecni, ale Ich obecność konieczna była w Mathurze.

W międzyczasie przyjechał z Dvaraki kuzyn Kryszny o imieniu Uddhava, który chciał się zobaczyć z Kryszną. Był on synem brata Vasudevy i prawie rówieśnikiem Kryszny. Z wyglądu całkiem przypominał Krysznę. Kryszna rad był zobaczyć Uddhavę po powrocie z domu Swojego nauczyciela. Uddhava był Jego bardzo drogim przyjacielem i Kryszna chciał posłać go do Vrindavany z wieściami, które miały przynieść pocieszenie mieszkańcom tej wioski, głęboko przeżywającym rozłąkę z Kryszną.

Jak oznajmia Bhagavad-gita, ye yatha mam prapadyante: Kryszna zawsze odwzajemnia uczucia Swego bhakty. Odpowiada On na nie proporcjonalnie do postępu bhakty w służbie oddania. Podczas rozłąki z Kryszną gopi myślały o Nim dwadzieścia cztery godziny na dobę. I Kryszna zawsze myślał o gopi, matce Yaśodzie, Nandzie Maharajy i mieszkańcach Vrindavany, chociaż zdawał się być z dala od nich. Wiedział jak bardzo są pogrążeni w transcendentalnym smutku, dlatego chciał bezzwłocznie posłać do nich Uddhavę z wieściami, które by były dla nich pociechą.


Części tego rozdziału:   1   2   3   4

wstecz Indeks rozdziałów dalej
 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW