kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    poniedziałek, 27 maja 2019 
    

Vedanta OnLine

Śrila Prabhupad

Bhagavad-gita

Caitanya Caritamrita

Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi

Gita-mahatmya

Kryszna

Mahabharata

Nauki Królowej Kunti

Nektar Instrukcji

Nektar Oddania

Poza narodzinami
i śmiercią


Prabhupad

Prawda i piękno

Reinkarnacja

Śri Iśopanisad

Śrimad Bhagavata Mahatmya

Śrimad Bhagavatam

Tulasi-mahatmya

W obliczu śmierci

W stronę
samopoznania


Wzniesienie się
do świadomości Kryszny


Złoty Avatar

Źródłem życia
jest życie



Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Projekty stron WWW


Nauki Królowej Kunti On-line



Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności  

Rozdział 52 – Kryszna porywa Rukmini

wstecz Indeks rozdziałów dalej

Części tego rozdziału:   1   2   3

Pan Kryszna był bardzo zadowolony z listu Rukmini. Natychmiast uścisnął rękę bramina i powiedział: "Mój drogi braminie, niezmiernie cieszę się z tego, że Rukmini tak bardzo pragnie Mnie poślubić, gdyż Ja również pragnę otrzymać jej rękę. Mój umysł jest zawsze pochłonięty myślami o córce Bhismaki i czasem nie mogę spać w nocy, kiedy o niej myślę. Domyślam się, że to małżeństwo Rukmini z Śiśupalą zostało ustalone przez jej starszego brata z powodu jego nienawiści do Mnie. Jestem zdecydowany dać dobrą lekcję wszystkim tym książętom. Tak jak ogień jest wytwarzany i następnie spożytkowany po odpowiedniej manipulacji zwykłym drewnem, podobnie, po załatwieniu się z tymi demonicznymi książętami, porwę Rukmini jak ogień z ich środka."

Dowiedziawszy się o dokładnej dacie ślubu Rukmini, Kryszna zapragnął wyruszyć tam natychmiast. Polecił więc Swemu woźnicy, Daruce, by zaprzęgnął konie do wozu i przygotował się do wyjazdu do królestwa Vidarbha. Po usłyszeniu tego polecenia, woźnica przyprowadził czwórkę specjalnych koni Kryszny. Imiona i opisy tych koni znajdują się w Padma Puranie. Pierwszy, Śaivya, był zielonkawy; drugi, Sugriva, był popielaty jak lód; trzeci, Meghapuspa, był koloru młodej chmury; a ostatni, Balahaka, był szary. Kiedy konie zostały zaprzężone i powóz był gotowy do drogi, Kryszna pomógł wsiąść braminowi i dał mu miejsce obok Siebie. Natychmiast opuścili Dvarakę i w ciągu jednej nocy dotarli do prowincji Vidarbha. Królestwo Dvaraki położone jest w zachodniej części Indii, a Vidarbha w części północnej. Dzieli je odległość nie mniejsza niż 1 000 mil, ale konie były tak prędkie, że dotarły do miejsca przeznaczenia, miasta zwanego Kundina, w przeciągu jednej nocy, albo co najwyżej dwunastu godzin.

Król Bhismaka nie był za bardzo entuzjastyczny jeśli chodzi o oddanie swojej córki Śiśupali, ale był zmuszony zaakceptować to małżeństwo ze względu na wielkie przywiązanie do swojego najstarszego syna, który je wynegocjował. Z obowiązku więc udekorował całe miasto na okazję ceremonii zaślubin i bardzo zależało mu na tym, by wszystko ułożyło się szczęśliwie. Wszystkie ulice spryskano wodą, a miasto było starannie uprzątnięte. Ponieważ Indie położone są w strefie tropikalnej, powietrze tam jest zawsze suche. Z tego powodu kurz zawsze gromadzi się na ulicach i drogach, więc muszą być one przynajmniej raz dziennie spryskiwane wodą, a w wielkich miastach, takich jak Kalkuta, dwa razy dziennie. Drogi Kundiny przystrojone były kolorowymi flagami i festonami, a w pewnych punktach miasta, gdzie krzyżowały się drogi, zbudowano bramy. Całe miasto było wspaniale udekorowane. Piękno miasta zostało dodatkowo wzbogacone wyglądem jego mieszkańców, tak kobiet jak i mężczyzn, ubranych w świeżo wyprane szaty, udekorowanych sandałowym kosmetykiem, naszyjnikami perłowymi i girlandami kwiatów. Wszędzie paliły się kadzidła i zapachy takie jak aguru przenikały powietrze. Kapłani i bramini zostali obficie nakarmieni i, z okazji tej rytualistycznej ceremonii, obdarowani krowami i kosztownościami. W ten sposób zostali zaangażowani w intonowanie hymnów wedyjskich. Córka Króla, Rukmini, była niezwykle piękna. Była bardzo czysta i miała piękne zęby. Na przegubie swojej ręki miała święty, przynoszący pomyślność pas. Otrzymała różnego rodzaju biżuterię, którą założyła na siebie, oraz długie jedwabne szaty przykrywające górne i dolne części jej ciała. Uczeni kapłani chronili ją śpiewając mantry z Sama, Rig i Yajur Vedy. Następnie intonowali hymny z Atharva Vedy i urządzili ofiarę ognia w celu złagodzenia złowieszczych koniunkcji niektórych gwiazd.

Król Bhismaka miał duże doświadczenie w postępowaniu z braminami i kapłanami podczas takich ceremonii. Szczególnie wyróżnił braminów, obdarowując ich dużą ilością srebra i złota, ziarna zmieszanego z melasą i krowami udekorowanymi złotymi ornamentami. Damaghosa, ojciec Śiśupali, dopełnił różnego rodzaju rytuałów, chcąc w ten sposób zapewnić dobry los swojej rodzinie. Ojciec Śiśupali nazywany był Damaghosą z powodu swoich wielkich możliwości w poskramianiu nieposłusznych obywateli. Dama oznacza trzymanie w karbach, a ghosa znaczy słynny. Tak więc słynął on z kontrolowania swoich obywateli. Damaghosa myślał, że gdyby Kryszna przybył po to, aby zakłócić uroczystość, to z pewnością byłby zdolny poskromić Go za pomocą swojej siły militarnej. Więc po dokonaniu różnego rodzaju ceremonii dla zapewnienia pomyślności, Damaghosa zgromadził swoje oddziały wojskowe, znane jako Madasravi. Zebrał wiele słoni udekorowanych złotymi naszyjnikami oraz wiele powozów i koni, podobnie udekorowanych złotem. Wyglądało na to, że Damaghosa, razem ze swoim synem i innymi kompanami, udawał się do Kundiny głównie z myślą walki, chociaż nie zapomniał całkowicie o ślubie.

Kiedy Król Bhismaka dowiedział się, że Damaghosa przybywa wraz ze swoją świtą, wyjechał z miasta, aby go powitać. Poza bramą miasta było wiele ogrodów, gdzie mieli zatrzymać się zaproszeni goście. W wedyjskim systemie zawierania małżeństw ojciec pani młodej przyjmuje dużą świtę pana młodego i zapewnia im odpowiednie miejsce na dwa albo trzy dni, dopóki nie dokona się ceremonia zaślubin. Świta prowadzona przez Damaghosę liczyła tysiące mężczyzn, pomiędzy którymi byli tak znaczący królowie i osobistości, jak Jarasandha, Dantavakra, Viduratha i Paundraka. Wszyscy już wiedzieli, że Rukmini miała zostać poślubiona przez Krysznę, ale że jej starszy brat, Rukmi, postanowił oddać ją Śiśupali. Krążyły również pogłoski, że Rukmini posłała jakieś wieści do Kryszny i dlatego żołnierze przypuszczali, że Kryszna może być przyczyną dużego zamieszania, jeśli będzie próbował porwać Rukmini. Chociaż nie byli wolni od obaw, wszyscy gotowi byli stoczyć walkę z Kryszną, aby zapobiec porwaniu dziewczyny. W międzyczasie Śri Balarama otrzymał wiadomość, że Kryszna wyruszył do Kundiny jedynie w towarzystwie jakiegoś bramina. Słyszał również, że jest tam Śiśupala z wielką liczbą żołnierzy. Podejrzewając, że zaatakują oni Krysznę, Balarama zabrał ze Sobą silne oddziały wojskowe, wozy, piechotę, konie i słonie, i zjawił się w okolicach Kundiny.


Części tego rozdziału:   1   2   3

wstecz Indeks rozdziałów dalej
 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW