kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    wtorek, 19 marca 2019 
    

Vedanta OnLine

Śrila Prabhupad

Bhagavad-gita

Caitanya Caritamrita

Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi

Gita-mahatmya

Kryszna

Mahabharata

Nauki Królowej Kunti

Nektar Instrukcji

Nektar Oddania

Poza narodzinami
i śmiercią


Prabhupad

Prawda i piękno

Reinkarnacja

Śri Iśopanisad

Śrimad Bhagavata Mahatmya

Śrimad Bhagavatam

Tulasi-mahatmya

W obliczu śmierci

W stronę
samopoznania


Wzniesienie się
do świadomości Kryszny


Złoty Avatar

Źródłem życia
jest życie



Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Konto w domenie vrinda.net.pl


Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności



Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności  

Rozdział 53 – Kryszna zabiera Rukmini

wstecz Indeks rozdziałów dalej

Części tego rozdziału:   1   2   3   4

Porwanie Rukmini przez Krysznę bardzo rozgniewało wszystkich książąt na czele z Jarasandhą. Uderzeni pięknem Rukmini, pospadali z grzbietów swoich koni i słoni, ale teraz zaczęli powstawać, zbrojąc się odpowiednio. Podniósłszy swoje łuki i strzały, udali się w pościg za Kryszną na swoich powozach, koniach i słoniach. Aby powstrzymać ten pościg, żołnierze dynastii Yadu zawrócili i zagrodzili im drogę. I tak oto rozpoczęła się zacięta walka pomiędzy dwiema grupami wojowników. Książęta występujący przeciwko Krysznie kierowani byli przez Jarasandhę i wszyscy byli bardzo doświadczeni w walce. Tak jak chmura oblewa zbocze potokami deszczu, tak oni zalali potokiem strzał żołnierzy dynastii Yadu. Zebrana na zboczu góry chmura nie porusza się zbytnio, dlatego siła deszczu jest o wiele większa na górze niż gdziekolwiek indziej.

Książęta będący przeciwnikami Kryszny byli zdecydowani pokonać Go i odebrać Rukmini, więc walczyli z Nim bardzo zaciekle. Siedząca obok Kryszny Rukmini ujrzała, jak strzały mkną w kierunku żołnierzy dynastii Yadu. Pełna strachu zaczęła patrzeć na twarz Kryszny, wyrażając swą wdzięczność, że podjął On takie ryzyko tylko ze względu na jej osobę. Jej oczy były bardzo niespokojne i było jej bardzo przykro, ale Kryszna natychmiast zrozumiał jej umysł. Dodał jej więc otuchy tymi słowami: "Moja droga Rukmini, nie martw się. Bądź pewna, że żołnierze dynastii Yadu bardzo szybko poradzą sobie ze wszystkimi przeciwnikami."

W tym czasie, kiedy Kryszna rozmawiał z Rukmini, dowódcy oddziałów Yadu, na czele z Balaramą (który znany jest również jako Sankarsana) jak również z Gadadharą, bez zwłoki podjęli wyzwanie przeciwników i zaczęli atakować strzałami ich konie, słonie oraz wozy. Wkrótce w wirze walki książęta i żołnierze strony przeciwnej zaczęli spadać ze swoich koni, słoni i wozów, i w bardzo krótkim czasie pole walki zaścielone zostało milionami odciętych głów, ozdobionych hełmami i kolczykami. Również oddzielone od ciał żołnierzy zostały ich ręce wraz z łukami, strzałami i buławami. Wszędzie leżały stosy głów i koni. Cała piechota, jak również ich wielbłądy, słonie i osły, poupadali z odciętymi głowami.

Żołnierze Jarasandhy, widząc, że stopniowo szala zwycięstwa przechyla się na stronę żołnierzy Kryszny, pomyśleli, że nie jest mądrze tracić życie w tej walce dla interesu Śiśupali. Śiśupala sam powinien walczyć, aby wyrwać Rukmini z rąk Kryszny, ale kiedy żołnierze spostrzegli, że Śiśupala nie jest dostatecznie kompetentny, aby walczyć z Kryszną, postanowili nie tracić swoich sił niepotrzebnie i dlatego wycofali się z walki.

Niektórzy książęta pojawili się przed Śiśupalą, zgodnie z etykietą. Ujrzeli, że jest on bardzo zniechęcony, jak ktoś, kto stracił żonę. Jego twarz zdawała się być wysuszona, stracił całą energię i zniknęło całe piękno jego ciała. Zaczęli więc przemawiać do niego w ten sposób: "Drogi Śiśupalo, nie bądź taki zrezygnowany. Należysz do klasy królewskiej i jesteś pierwszym pomiędzy wojownikami. Dla osoby takiej jak ty nie ma kwestii nieszczęścia czy szczęścia, gdyż żaden z tych stanów nie jest trwały. Bądź zatem odważny. Nie poddawaj się uczuciu rozczarowania z powodu tej tymczasowej porażki. Przede wszystkim, nie my jesteśmy ostatecznym sprawcą. Tak jak marionetki tańczą w rękach magika, tak my tańczymy zgodnie z wolą Najwyższego i tylko za Jego łaską cierpimy niedolę lub radujemy się szczęściem, które wskutek tego przeplatają się równomiernie w każdych warunkach."

Przyczyną całej tej katastrofy i porażki była zawistna natura starszego brata Rukmini, Rukmi. Był on bardzo rozgoryczony, kiedy ujrzał, że Kryszna porwał jego siostrę, którą planował oddać za żonę Śiśupali. Więc on i Śiśupala, jego przyjaciel i niedoszły szwagier, powrócili do swoich domów. Rukmi był bardzo urażony i postanowił osobiście dać nauczkę Krysznie. Zwołał więc swoich własnych żołnierzy – oddziały wojskowe składające się z kilku tysięcy słoni, koni, wozów i piechoty – i wyposażony w taką militarną siłę, zaczął podążać za Kryszną do Dvaraki. Chcąc okazać swój prestiż, zaczął chełpić się przed powracającymi królami, "Nie byliście w stanie pomóc Śiśupali poślubić moją siostrę Rukmini, ale ja nie mogę pozwolić, aby Kryszna wziął ją siłą. Dam Mu odpowiednią nauczkę. Wyruszam tam zaraz." Pozując na wielkiego wodza, ślubował przed wszystkimi obecnymi książętami, "Jeśli nie zabiję Kryszny w tej walce i nie przyprowadzę z powrotem mojej siostry, nie powrócę do swojej stolicy, Kundiny. Składam ten ślub przed wami wszystkimi i zobaczycie, że go wypełnię." Po wypowiedzeniu wszystkich tych chełpliwych słów, Rukmi bezzwłocznie wsiadł do swojego wozu i polecił woźnicy ścigać Krysznę. Powiedział: "Chcę natychmiast z Nim walczyć. Ten wieśniak stał się bardzo dumny z powodu Swojej podstępnej, chytrej walki z ksatriyami, ale dzisiaj dam Mu dobrą lekcję. Ponieważ miał czelność porwać moją siostrę, porachuję się z Nim odpowiednio za pomocą moich ostrych strzał." W ten sposób ten nieinteligentny człowiek, Rukmi, nieświadomy rozmiarów siły i dokonań Najwyższego Osobowego Boga, zaczął zuchwale Mu wygrażać.

W swojej wielkiej głupocie wkrótce stanął przed Kryszną, wykrzykując raz po raz: "Zatrzymaj się na chwilę i walcz ze mną." I napiąwszy swój łuk, wypuścił trzy potężne strzały w kierunku Kryszny. Następnie urągał Krysznie, nazywając Go najbardziej ohydnym potomkiem dynastii Yadu i poprosił Go, aby zatrzymał się na chwilę, gdyż chce Mu dać dobrą nauczkę. "Uprowadzasz moją siostrę tak jak wrona kradnie oczyszczone masło przeznaczone na ofiarę. Jesteś dumny ze Swojej militarnej siły, ale nie jesteś zdolny do walki według religijnych zasad. Ukradłeś moją siostrę, lecz zaraz pozbawię Cię Twojej fałszywej dumy. Możesz zatrzymać moją siostrę tak długo, dopóki nie przygwożdżę Cię do ziemi moimi strzałami."


Części tego rozdziału:   1   2   3   4

wstecz Indeks rozdziałów dalej
 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW