kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    wtorek, 19 marca 2019 
    

Vedanta OnLine

Śrila Prabhupad

Bhagavad-gita

Caitanya Caritamrita

Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi

Gita-mahatmya

Kryszna

Mahabharata

Nauki Królowej Kunti

Nektar Instrukcji

Nektar Oddania

Poza narodzinami
i śmiercią


Prabhupad

Prawda i piękno

Reinkarnacja

Śri Iśopanisad

Śrimad Bhagavata Mahatmya

Śrimad Bhagavatam

Tulasi-mahatmya

W obliczu śmierci

W stronę
samopoznania


Wzniesienie się
do świadomości Kryszny


Złoty Avatar

Źródłem życia
jest życie



Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Bazar Vrinda.Net.pl


Nektar Oddania On-line



Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności  

Rozdział 59 – Rozmowy pomiędzy Kryszną i Rukmini

wstecz Indeks rozdziałów dalej

Części tego rozdziału:   1   2   3   4   5   6   7

Pewnego razu Pan Kryszna, Najwyższy Osobowy Bóg, Ten, który obdarza wiedzą wszystkie żywe istoty, począwszy od Brahmy aż do nieznacznej mrówki, siedział w sypialni Rukmini, która razem ze swymi służącymi służyła Panu. Kryszna siedział na krawędzi łóżka Rukmini, a służące wachlowały Go camarami (tj. miotełkami do odganiania much, wykonanymi z ogona jaka).

Związek Pana Kryszny – doskonałego męża – oraz Rukmini, jest doskonałą manifestacją najwyższej doskonałości Najwyższego Osobowego Boga. Jest wielu filozofów, którzy wysuwają koncepcję Prawdy Absolutnej, według której Bóg nie może zrobić tego czy tamtego. Wykluczają oni inkarnację Boga, czyli Prawdy Absolutnej, w ludzkiej formie. Lecz w rzeczywistości fakty przedstawiają się inaczej. Bóg nie może podlegać naszym niedoskonałym zmysłom. Jest On wszechmocną, wszechobecną Osobą Boga i Swoją najwyższą wolą może nie tylko stwarzać, utrzymywać i unicestwiać całą manifestację kosmiczną, lecz może także zejść na Ziemię jako zwykła ludzka istota, aby wypełnić najwyższą misję. Tak jak powiedziane jest w Bhagavad-gicie, kiedykolwiek pojawiają się rozbieżności w wypełnianiu ludzkich obowiązków, Pan schodzi na Ziemię. Żaden czynnik zewnętrzny nie zmusza Go, aby się pojawił. Schodzi On na Ziemię dzięki Swej wewnętrznej mocy, po to aby na nowo ustalić funkcje, które człowiek winien spełniać, oraz jednocześnie unicestwić te elementy, które są przeszkodą w marszu ludzkiej cywilizacji do postępu. Tak więc Najwyższy Osobowy Bóg pojawił się w Swej wiecznej formie Śri Kryszny w dynastii Yadu, zgodnie z zasadą Swych transcendentalnych rozrywek.

Pałac Rukmini był cudownie wykończony. U sufitu wisiało wiele baldachimów z krawędziami zdobionymi girlandami z pereł. Cały pałac oświetlony był blaskiem drogocennych klejnotów. Wokół niego rosły sady pełne kwiatów baela i cameli, które uważane są za najładniej pachnące kwiaty w Indiach. Było tam także wiele roślin, których kwiaty nadawały pałacowi jeszcze większego piękna. Ich rozkoszna woń wabiła grupki brzęczących pszczół. Nocami przyjemne światło księżyca sączyło się przez misternie utkaną sieć zasłon. Łagodny wiatr roznosił woń kwiatów parijata. Wewnątrz pałacu paliły się kadzidła, a ich wonny dym przeciekał przez zasłony okienne. W pokoju znajdowały się materace pokryte białymi prześcieradłami, przypominającymi mleczną piankę. Pościel była miękka i biała jak mleczna pianka. W takim otoczeniu siedział Pan Kryszna, ciesząc się ze służby, jaką oddawała Mu Rukmini asystowana przez swoje służące.

Rukmini bardzo pragnęła mieć możliwość służenia Najwyższemu Osobowemu Bogu jako swemu mężowi. Pragnęła ona służyć Panu osobiście i dlatego wzięła camarę z ręki jednej ze swych służących i sama zaczęła wachlować Krysznę. Rączka camary wykonana była ze złota i zdobiły ją drogocenne klejnoty. Kiedy znalazła się w ręce Rukmini, której każdy palec nosił drogocenny pierścionek, nabrała jeszcze większego piękna. Nogi Rukmini zdobiły dzwoneczki u kostek i drogocenne klejnoty, które delikatnie dzwoniły między fałdami jej sari. Nabrzmiałe piersi Rukmini wysmarowane były kunkumą i szafranem, a odbicie czerwonego koloru emanującego z jej zakrytych piersi jeszcze powiększało jej piękno. Wysoko uniesioną, dolną część jej pośladków zdobił pasek z koronki wysadzanej klejnotami, a na jej szyi wisiał bardzo błyszczący naszyjnik. Nade wszystko, ponieważ służyła Panu Krysznie – chociaż wówczas miała jut dorosłych synów – jej piękne ciało było niezrównane we wszystkich trzech światach. Kiedy próbujemy opisać jej piękną twarz, to wydaje się, że wijące się włosy na jej głowie, piękne kolczyki w jej uszach, jej uśmiechnięte usta i zloty naszyjnik, były nie jak sączenie się, ale jak deszcz nektaru. Jest rzeczą sprawdzoną, że Rukmini nie różniła się od oryginalnej bogini fortuny, która zawsze służy lotosowym stopom Narayana.

Rozrywki Kryszny z Rukmini w Dvarace zostały uznane przez wielkie autorytety za manifestację wspaniałych i pełnych przepychu rozrywek Narayana i Laksmi. Rozrywki Radhy i Kryszny we Vrindavanie są proste i wiejskie w odróżnieniu od wytwornych i eleganckich rozrywek z Dvaraki. Rukmini była bardzo pogodna i Kryszna był bardzo zadowolony z jej zachowania.

Kryszna wiedział z własnego doświadczenia, że kiedy Narada Muni ofiarował Rukmini kwiat parijata, Satyabhama zaczęła być zazdrosna o nią i natychmiast zażądała od Kryszny podobnego kwiatu. Faktycznie trudno ją było uspokoić aż do chwili, gdy obiecano jej całe drzewo tych kwiatów. Kryszna zrobił to dla niej i z niebiańskiego królestwa przyniesiono na Ziemię całe drzewo. Po tym zdarzeniu Kryszna oczekiwał, że skoro Satyabhama otrzymała całe drzewo tych kwiatów, to Rukmini także czegoś od Niego zażąda. Jednak Rukmini nawet nie wspomniała o tym zdarzeniu. Była ona poważną osobą i jej służba dla Kryszny przynosiła jej pełną satysfakcję. Kryszna chciał ujrzeć piękną twarz Rukmini trochę zirytowaną. Kryszna miał ponad 16 000 żon i każdą z nich traktował z mężowskim uczuciem. Jednak czasem, dla Swojej własnej przyjemności, doprowadzał do tego, że któraś z żon krytykowała Go w miłosnej irytacji, a On cieszył się z tego. W tym przypadku, ponieważ Kryszna nie mógł znaleźć żadnej wady u Rukmini – bowiem była ona wspaniała i zawsze pochłonięta służeniem Krysznie – z uśmiechem i wielką miłością zwrócił się do niej. Rukmini była córką potężnego Króla Bhismaki i dlatego Kryszna nie zwrócił się do niej po imieniu, ale nazwał ją księżniczką: "Moja droga księżniczko, jest to bardzo zdumiewające. Wiele osób z królewskiego rodu ubiegało się o twą rękę. I choć nie wszyscy byli królami, to wszyscy posiadali bogactwa, takie jak przystało na ród królewski. Posiadali dobre maniery, byli wykształceni, sławni wśród innych królów, piękni i pełni zalet, potężni i w ogóle pod każdym względem bardzo atrakcyjni. Nie można powiedzieć, aby do czegoś się nie nadawali, i przede wszystkim, twój ojciec i twój brat nie mieli nic przeciwko twojemu małżeństwu z którymś z nich. Wręcz przeciwnie, dali słowo honoru, że poślubisz Śiśupalę. Twoi rodzice zgodzili się na to małżeństwo. Śiśupala był wielkim królem i bardzo ciebie pożądał. Swoim pięknem doprowadzałaś go do szaleństwa i gdyby cię poślubił, to myślę, że zawsze pozostałby twym wiernym sługą.


Części tego rozdziału:   1   2   3   4   5   6   7

wstecz Indeks rozdziałów dalej
 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW