kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    piątek, 22 marca 2019 
    

Vedanta OnLine

Śrila Prabhupad

Bhagavad-gita

Caitanya Caritamrita

Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi

Gita-mahatmya

Kryszna

Mahabharata

Nauki Królowej Kunti

Nektar Instrukcji

Nektar Oddania

Poza narodzinami
i śmiercią


Prabhupad

Prawda i piękno

Reinkarnacja

Śri Iśopanisad

Śrimad Bhagavata Mahatmya

Śrimad Bhagavatam

Tulasi-mahatmya

W obliczu śmierci

W stronę
samopoznania


Wzniesienie się
do świadomości Kryszny


Złoty Avatar

Źródłem życia
jest życie



Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Bazar Vrinda.Net.pl


Nauki Królowej Kunti On-line



Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności  

Rozdział 61 – Spotkanie Usy i Aniruddhy

wstecz Indeks rozdziałów dalej

Części tego rozdziału:   1   2   3

Spotkanie Aniruddhy i Usy, które stało się przyczyną wielkiej walki między Panem Kryszną i Panem Śivą, jest bardzo tajemnicze i bardzo ciekawe. Maharaja Pariksit bardzo pragnął usłyszeć tę historię z ust Śukadevy Goswamiego, i Śukadeva opowiedział ją w taki oto sposób: "Mój drogi Królu, musiałeś słyszeć o Królu Bali. Był on wielkim bhaktą, który oddał wszystko co miał – a mianowicie cały świat – Panu Vamanie, inkarnacji Visnu w postaci karła bramina. Król Bali miał stu synów, a najstarszy z nich nosił imię Banasura."

Banasura – wielki bohater, syn Maharajy Bali – był wielkim wielbicielem Pana Śivy, zawsze gotowym mu służyć. Dzięki swemu oddaniu dla Śivy, osiągnął on bardzo wysoką pozycję w społeczeństwie. Darzono go szacunkiem pod każdym względem. Był on bardzo inteligentny i liberalny i wszystkie jego czyny godne były czci, bowiem nigdy nie zdarzyło mu się nie dotrzymać słowa honoru czy złożonej obietnicy. Był prawdomówny i nigdy nie odstępował od swych ślubowań. W tamtych dniach rządził on miastem o nazwie Śonitapura. Dzięki łasce Pana Śivy, Banasura miał tysiąc rąk i stał się tak potężny, że nawet półbogowie tacy jak Indra służyli mu jak najbardziej posłuszni słudzy.

Dawno temu, kiedy Pan Śiva tańczył swój słynny taniec tandava-nrtya (dzięki któremu znany jest jako Nataraja), Banasura pomógł Panu Śivie w tym tańcu, rytmicznie uderzając w bębny tysiącem swoich rąk. Pan Śiva jest dobrze znany jako Aśutosa, tzn. ten, którego bardzo łatwo zadowolić. Pan Śiva bardzo kocha swoich wielbicieli i potrafi wspaniale chronić tych, którzy proszą go o ochronę i jest on Panem wszystkich żywych istot w tym materialnym świecie. Pan Śiva zadowolony był z Banasury i rzekł do niego: "Możesz otrzymać ode mnie wszystko czego tylko pragniesz, albowiem jestem bardzo z ciebie zadowolony." Banasura odpowiedział: "Mój drogi panie, jeśli chcesz, proszę pozostań w moim mieście i chroń mnie przed moimi wrogami."

Pewnego razu Banasura przyszedł do Pana Śivy złożyć mu wyrazy swojego szacunku. Dotykając swym lśniącym jak słońce hełmem lotosowych stóp Pana Śivy, Banasura rzekł: "Mój drogi panie, każdy kto ma jakieś niespełnione ambicje, może je zrealizować przyjmując schronienie twoich lotosowych stóp, które są jak drzewa pragnień, dające wszystko, czego się tylko zapragnie. Mój drogi panie, dałeś mi tysiąc rąk, lecz nie wiem co z nimi robić. Proszę wybacz mi, ale wydaje mi się, że nie mogę ich w odpowiedni sposób wykorzystać w walce. Nie mogę znaleźć nikogo, kto nadawałby się do walki ze mną, prócz ciebie mój panie, pierwotny ojcze materialnego świata. Czasem odczuwam wielką chęć, aby walczyć tysiącem moich rąk, więc staram się znaleźć odpowiedniego przeciwnika, niestety, każdy ucieka, znając ogrom mojej siły. Pełen zawodu, nie znajdując partnera do walki, staram się zadowolić swędzenie moich rąk waląc nimi w potężne góry i tym samym roztrzaskując je na kawałki."

Pan Śiva zdał sobie sprawę z tego, że jego błogosławieństwo stało się dla Banasury bardzo kłopotliwe, więc zwrócił się do niego w taki oto sposób: "Ty draniu! Bardzo skory jesteś do walki, lecz jesteś nieszczęśliwy, ponieważ nie masz z kim walczyć. Choć myślisz, że poza mną nie ma na świecie nikogo, kto mógłby ci się przeciwstawić, to jednak znajdę ci odpowiedniego przeciwnika i wtedy twoje dni dobiegną końca i twoja flaga zwycięstwa nie będzie już dłużej powiewać. Wtedy zniweczony zostanie cały twój fałszywy prestiż!"

Po usłyszeniu zdania Pana Śivy, Banasura poczuł się bardzo dumny ze swojej siły. Fakt, że wreszcie spotka kogoś, kto będzie w stanie go pokonać, bardzo rozbudził jego dumę. Banasura powrócił do domu wielce zadowolony i niecierpliwie oczekiwał dnia, w którym pojawi się jego przeciwnik i zredukuje jego siłę. Był on do tego stopnia głupim demonem. Okazuje się, że głupie i demoniczne istoty ludzkie, które obdarzone zostały nadmierną materialną siłą i bogactwem, chcą pochwalić się tymi bogactwami, a kiedy ulegną one wyczerpaniu, ci głupcy odczuwają satysfakcję. Nie zdając sobie sprawy z tego, że istnieje świadomość Kryszny, nie wiedzą w jaki sposób wykorzystać swoją energię dla dobrego celu. W rzeczywistości są dwie grupy ludzi – świadomi Kryszny oraz nieświadomi Kryszny. Ludzie nieświadomi Kryszny na ogół oddają cześć półbogom, natomiast ludzie świadomi Kryszny czczą Najwyższego Osobowego Boga. Osoby świadome Kryszny wykorzystują wszystko co mają w służbie dla Pana. Natomiast osoby nieświadome Kryszny używają wszystkiego dla zadowolenia swoich zmysłów, i Banasura jest tego doskonałym przykładem. Pragnął on wykorzystać swoją nadzwyczajną siłę w walce dla swojej własnej satysfakcji. Nie znajdując żadnego przeciwnika, walił swoimi rękami w potężną górę, krusząc ją na drobne kawałki. W przeciwieństwie do niego Arjuna, który także był niezwykle silny, wykorzystał swoją siłę jedynie dla Kryszny.

Banasura miał bardzo piękną córkę o imieniu Usa. Kiedy Usa osiągnęła już wiek, w którym mogła wyjść za mąż, jednej nocy, kiedy spała razem ze swoimi przyjaciółkami, przyśniło jej się, że był przy niej Aniruddha, i że cieszyli się sobą jak mąż i żona, mimo iż wcześniej ani go nie widziała, ani o nim nie słyszała. Obudziła się ze snu krzycząc: "Mój ukochany, gdzie jesteś?" Ujawniwszy w ten sposób swoje uczucia przed swymi przyjaciółkami, Usa poczuła się nieco zawstydzona. Jedną z przyjaciółek Usy była córka premiera Banasury, Citralekha. Citralekha i Usa były bardzo bliskimi przyjaciółkami, i powodowana wielką ciekawością Citralekha zapytała: "Moja droga, piękna księżniczko, nie jesteś jeszcze zamężna, ani też nie widywałaś do tej pory żadnych chłopców, więc zaskoczona jestem, że krzyczysz w ten sposób. Kogo poszukujesz? Kim jest ten, który nadaje się na twojego męża?"


Części tego rozdziału:   1   2   3

wstecz Indeks rozdziałów dalej
 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW