kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    wtorek, 19 marca 2019 
    

Vedanta OnLine

Śrila Prabhupad

Bhagavad-gita

Caitanya Caritamrita

Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi

Gita-mahatmya

Kryszna

Mahabharata

Nauki Królowej Kunti

Nektar Instrukcji

Nektar Oddania

Poza narodzinami
i śmiercią


Prabhupad

Prawda i piękno

Reinkarnacja

Śri Iśopanisad

Śrimad Bhagavata Mahatmya

Śrimad Bhagavatam

Tulasi-mahatmya

W obliczu śmierci

W stronę
samopoznania


Wzniesienie się
do świadomości Kryszny


Złoty Avatar

Źródłem życia
jest życie



Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Konto w domenie vrinda.net.pl


Czytaj książki Śri Prabhupada



Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności  

Rozdział 64 – Pan Balarama odwiedza Vrindavanę

wstecz Indeks rozdziałów dalej

Części tego rozdziału:   1   2

Pan Balarama bardzo pragnął zobaczyć Swego ojca i matkę, Maharaja Nandę i Yaśodę, i dlatego z pełnym entuzjazmem wyruszył do Vrindavany. Mieszkańcy Vrindavany chcieli zobaczyć Krysznę i Balaramę już od dłuższego czasu. Kiedy Pan Balarama powrócił do Vrindavany, wszyscy pasterze i wszystkie gopi już podrosły, jednak gdy przyjechał, wszyscy Go uściskali i Balarama także uściskał ich. Następnie Balarama udał się do Maharaja Nandy i Yaśody i złożył im pełne szacunku pokłony. W odpowiedzi matka Yaśoda i Nanda Maharaja ofiarowali Mu swoje błogosławieństwo. Zwrócili się do Niego używając imienia Jagadiśvara, znaczącego Pan wszechświata, który wszystko utrzymuje. Powodem tego był fakt, że Kryszna i Balarama, obaj utrzymują wszystkie żyjące istoty, lecz pomimo tego Nanda i Yaśoda byli w tak trudnej sytuacji z powodu Ich nieobecności. Rodzice uścisnęli Balaramę i posadzili Go na swych kolanach i zaczęli płakać, zalewając Go swoimi łzami. Następnie Balarama złożył pełne szacunku pokłony starszym pasterzom oraz przyjął pokłony od młodszych pasterzy. Tak więc zależnie od wieku i stosunków, które łączyły Go z pasterzami, Pan Balarama wymienił z nimi Swoje uczucia przyjaźni. Tym, którzy byli Mu równi wiekiem, uścisnął dłoń i z głośnym śmiechem objął każdego z nich.

Po powitaniu pasterzy, pasterek gopi, Króla Nandy i Yaśody, Pan Balarama, wypełniony uczuciem satysfakcji, usiadł i wszyscy Go otoczyli. Najpierw Pan Balarama zapytał jak im się powodzi, a potem oni zaczęli zadawać Mu różnorodne pytania. Mieszkańcy Vrindavany poświęcili dla Kryszny wszystko, będąc pod urokiem Jego lotosowych oczu. Dzięki swej miłości do Kryszny nigdy nie pragnęli niczego takiego jak promocja na planety niebiańskie, czy też pogrążenie się w blasku Brahmana i zjednoczenie się z Prawdą Absolutną. Nie interesowało ich nawet dostatnie życie, lecz całkowicie zadowoleni byli z prostego życia pasterzy. Zawsze zaabsorbowani byli myślami o Krysznie i nie pragnęli żadnych osobistych korzyści. Podczas Jego nieobecności wszyscy tak bardzo Go kochali, że ich głosy drżały, kiedy zaczęli zadawać pytania Balaramaji.

Najpierw pytania zadali Nanda Maharaja i Yaśodamayi: "Mój drogi Panie Balaramo, jak miewają się nasi przyjaciele, jak Vasudeva i inni w rodzinie? Teraz tak Ty, jak i Kryszna, jesteście obaj dorosłymi i żonatymi mężczyznami i macie już dzieci. Czy ciesząc się Swym życiem rodzinnym czasem pamiętacie o Swym biednym ojcu i matce, o Nandzie Maharajy i Yaśodadevi? To dobrze, że ten grzesznik, Król Kamsa, został przez Was zabity, i że nasi przyjaciele, tacy jak Vasudeva i inni, których prześladował, doznali ulgi. To także dobra wiadomość, że Ty i Kryszna pokonaliście Jarasandhę i Kalayavanę, i że mieszkacie teraz w dobrze ufortyfikowanej rezydencji w Dvarace.

Kiedy przybyły pasterki gopi, Pan Balarama spojrzał na nie z miłością w oczach. Rozradowane gopi, które przez tak długi czas pogrążone były w rozpaczy z powodu nieobecności Kryszny i Balaramy, zaczęły wypytywać o samopoczucie obu braci. Głównie pytały Balaramę, czy Kryszna zadowolony jest z życia w otoczeniu oświeconych kobiet z Dvaraka Puri. "Czy czasem pamięta On o Swoim ojcu Nandzie i Swojej matce Yaśodzie oraz innych przyjaciołach, z którymi łączyły Go tak bliskie stosunki, kiedy przebywał we Vrindavanie? Czy Kryszna planuje przyjechać tutaj i odwiedzić Swą matkę Yaśodę, i czy pamięta o nas, pasterkach gopi, które w tak żałosny sposób pozbawione jesteśmy Jego towarzystwa? Kryszna mógł o nas zapomnieć pośród wykształconych kobiet z Dvaraki, lecz jeśli o nas chodzi, to my nadal pamiętamy o Nim, zbierając kwiaty i robiąc z nich girlandy. Lecz kiedy On się nie pojawia, nie pozostaje nam nic innego, jak tylko płakać. Gdyby tylko mógł tutaj przyjechać i przyjąć girlandy, które dla Niego robimy. Drogi Panie Balaramo, potomku Daśarhy, Ty wiesz, że dla przyjaźni z Kryszną gotowe jesteśmy porzucić wszystko. Nawet w wielkim nieszczęściu nie można porzucić związków z członkami rodziny, i choć dla innych może to być niemożliwe, my porzuciłyśmy naszych ojców, matki, siostry i krewnych, zupełnie nie dbając o nasze wyrzeczenie. Wtedy jednak Kryszna wyrzekł się nas nagle i odszedł. Niewiele myśląc, zerwał z nami związek i wyjechał do obcego kraju. Lecz był On na tyle sprytny i przebiegły, że nazmyślał wiele pięknych słów. Powiedział nam: 'Moje drogie gopi, proszę, nie martwcie się. Służby, którą Mi oddałyście, nie mogę w żaden sposób odwzajemnić.' Przecież jesteśmy kobietami, więc jak mogłyśmy Mu nie wierzyć? Teraz rozumiemy, że używając tych słodkich słów, chciał nas po prostu oszukać."

Inna gopi, wyrażając swoje niezadowolenie z nieobecności Kryszny we Vrindavanie, zaczęła mówić: "Mój drogi Balaramaji, oczywiście jesteśmy wiejskimi dziewczętami, a więc Kryszna mógł nas oszukać w ten sposób, ale co z kobietami z Dvaraki. Nie myśl, że one są takie głupie jak my. My, wiejskie kobiety, mogłyśmy dać się zwieść Krysznie, lecz kobiety z Dvaraki są sprytne i inteligentne. Dlatego zdziwiłabym się, gdyby takie miejskie kobiety dały się zbałamucić Krysznie i gdyby uwierzyły Jego słowom."

Wtedy następna gopi zaczęła mówić: "Mój drogi przyjacielu, Kryszna jest mistrzem w żonglerce słownej. Nikt nie pokona Go w tej sztuce. Potrafi zmyślać takie barwne słowa i mówić tak słodko, że serce każdej kobiety dałoby się uwieść. A Swoim ujmującym uśmiechem, który opanował do perfekcji, doprowadza kobiety do szaleństwa, tak że gotowe są oddać Mu się bez chwili wahania."


Części tego rozdziału:   1   2

wstecz Indeks rozdziałów dalej
 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW