kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    niedziela, 20 stycznia 2019 
    

Vedanta OnLine

Śrila Prabhupad

Bhagavad-gita

Caitanya Caritamrita

Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi

Gita-mahatmya

Kryszna

Mahabharata

Nauki Królowej Kunti

Nektar Instrukcji

Nektar Oddania

Poza narodzinami
i śmiercią


Prabhupad

Prawda i piękno

Reinkarnacja

Śri Iśopanisad

Śrimad Bhagavata Mahatmya

Śrimad Bhagavatam

Tulasi-mahatmya

W obliczu śmierci

W stronę
samopoznania


Wzniesienie się
do świadomości Kryszny


Złoty Avatar

Źródłem życia
jest życie



Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Bazar Vrinda.Net.pl


Gita Mahatmya On-line



Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności  

Rozdział 76 – Wyzwolenie Śalvy

wstecz Indeks rozdziałów dalej

Części tego rozdziału:   1   2

Po rozmowie ze swym woźnicą, synem Daruki, Pradyumna zrozumiał prawdziwe okoliczności towarzyszące jego czynowi. Odświeżył się więc, myjąc swoje usta i ręce i uzbroiwszy się odpowiednio w łuki i strzały, poprosił woźnicę o zawiezienie go w pobliże miejsca, w którym stacjonował głównodowodzący wojsk Śalvy. W czasie krótkiej nieobecności Pradyumny na polu bitwy, Dyuman – głównodowodzący wojsk Śalvy – zajmował pozycje żołnierzy dynastii Yadu. Pojawiając się na polu bitwy, Pradyumna natychmiast powstrzymał go i wystrzelił w jego kierunku osiem strzał. Czterema strzałami zabił cztery konie ciągnące jego rydwan, jedną strzałą zabił woźnicę rydwanu, inną rozdzielił jego łuk na dwie części, jeszcze inną pociął na kawałki jego flagi, a ósmą strzałą oddzielił jego głowę od reszty ciała.

Na innych frontach bohaterowie tacy jak Gada, Satyaki, Samba, zabijali żołnierzy Śalvy. Żołnierze, którzy przebywali razem z Śalvą w samolocie, także zostali zabici w walce i wpadli do oceanu. Każda strona zaczęła bardzo ostro atakować stronę przeciwną. Bitwa była zacięta i niebezpieczna i ciągnęła się przez dwadzieścia siedem dni bez przerwy. W tym samym czasie, gdy w Dvarace toczyły się walki, Kryszna przebywał w Indraprastha razem z Pandavami i Królem Yudhisthirą. Walka z Śalvą miała miejsce po zakończeniu ofiary Rajasuya i po zabiciu Śiśupali. Kiedy Pan Kryszna dowiedział się, że Dvaraka znajduje się w wielkim niebezpieczeństwie, natychmiast wyruszył w drogę, poprosiwszy jednakże najpierw o pozwolenie starszych członków rodziny Pandava, a w szczególności Swej ciotki Kuntidevi.

W drodze Pan Kryszna pomyślał, że ludzie Śiśupali musieli zaatakować Dvarakę wtedy, gdy On i Balarama przybyli do Hastinapury po zabiciu Śiśupali. Przybywszy do Dvaraki, Pan Kryszna zobaczył, że całe miasto było w niebezpieczeństwie. Umieścił więc Balaramaji w strategicznej pozycji, dla zapewnienia miastu ochrony, a Sam poprosił Swego woźnicę Darukę, aby przygotował się do wyruszenia na pole bitwy. Powiedział On: "Daruko, proszę natychmiast zawieź Mnie tam, gdzie przebywa Śalva. Może słyszałeś, że ten Śalva jest bardzo mocnym i tajemniczym człowiekiem. Nie obawiaj się jednak." Otrzymawszy rozkazy od Pana Kryszny, Daruka niezwłocznie skierował rydwan w kierunku Śalvy.

Na rydwanie Kryszny powiewała flaga z insygniami Garudy, i jak tylko żołnierze dynastii Yadu ujrzeli tę flagę, natychmiast zrozumieli, że Pan Kryszna pojawił się na polu bitwy. Do tego czasu prawie wszyscy żołnierze Śalvy zostali zabici, lecz kiedy Śalva zobaczył, że Pan Kryszna pojawił się pośród walczących, wystrzelił potężną broń, która przeszyła powietrze z potwornym hukiem, niczym olbrzymi meteor. Była ona tak jasna, że rozświetliła całe niebo. Kryszna wypuścił tylko jedną strzałę, którą rozerwał tę olbrzymią broń na setki tysiące kawałków.

Pan Kryszna wystrzelił w kierunku Śalvy szesnaście strzał, które jak strumienie opanowały samolot, podobnie jak słońce na czystym niebie zalewa całe niebo nieograniczoną liczbą promieni. Śalva zadał Panu Krysznie potężne uderzenie z lewej strony, po której Pan Kryszna trzymał Swój łuk Śarangę, i w rezultacie Śaranga wypadł z ręki Pana Kryszny. To wypadnięcie łuku było naprawdę cudowne. Wielkie osobistości i półbogowie obserwujący walkę pomiędzy Śalvą i Kryszną, bardzo się zaniepokoili widząc to i wykrzyknęli: "Och! Och! Niestety!"

Śalva myślał, że oto jest już zwycięzcą, toteż ryczącym głosem zwrócił się do Kryszny: "Ty draniu Kryszno! Porwałeś Rukmini w naszej obecności. Udaremniłeś plany mojego przyjaciela Śiśupali i Sam poślubiłeś Rukminiji. W czasie wielkiego zgromadzenia podczas Rajasuya yajny Króla Yudhisthiry, skorzystałeś z okazji, że mój przyjaciel Śiśupala był nieco zmartwiony i zabiłeś go. Każdy myśli, że jesteś wielkim wojownikiem i że nikt nie jest Cię w stanie pokonać. A więc teraz będziesz musiał dowieść Swej siły. Stań przede mną, a przy pomocy moich ostrych strzał wyślę Cię do miejsca, z którego nigdy nie powrócisz."

Na to Kryszna odpowiedział: "Głupi Śalvo, mówisz od rzeczy. Nie zdajesz sobie sprawy, że śmierć zawisła już nad twoją głową. Ci, którzy są w rzeczywistości bohaterami, nie gadają zbyt wiele. Dają oni dowód swej dzielności, praktycznie demonstrując swe rycerskie umiejętności." Wypowiedziawszy te słowa, Pan Kryszna z wielkim gniewem zadał Swą maczugą tak potężny cios w obojczyk Śalvy, że ten dostał krwotoku wewnętrznego i zaczął się trząść, jakby miał upaść za chwilę na skutek dużego zimna. Zanim jednak Kryszna był w stanie zadać mu następny cios, Śalva dzięki swym siłom mistycznym stał się niewidzialny.

Po kilku chwilach przed Panem Kryszną stanął tajemniczy nieznajomy mężczyzna. Płacząc głośno, pokłonił się lotosowym stopom Pana i rzekł: "Ponieważ Ty jesteś najukochańszym synem Vasudevy, Twoja matka Devaki przysyła mnie, aby przekazać Ci najbardziej niefortunne wieści, że Twój ojciec został aresztowany i uprowadzony przez Śalvę. Porwał go niczym rzeźnik, który bezlitośnie zabiera zwierzę na rzeź," Kiedy Pan Kryszna usłyszał tę niefortunną wiadomość, najpierw, niczym zwykła ludzka istota, bardzo się zaniepokoił. Na Jego twarzy pojawiły się oznaki smutku, i zaczął zawodzić żałosnym tonem: "Jak to się mogło stać? Mój brat Balarama strzeże miasta, a przecież nikt nie jest w stanie pokonać Balaramaji. Ochrania On Dvarakę i wiem, że zawsze jest On czujny. W jaki więc sposób Śalva mógł wejść do miasta i zaaresztować Mego ojca? Przecież siła Śalvy jest ograniczona, jakże więc to możliwe, że pokonał on Balaramaji i uprowadził Mego ojca, tak jak opisuje ten człowiek. Niestety! Jak potężna jest moc przeznaczenia."


Części tego rozdziału:   1   2

wstecz Indeks rozdziałów dalej
 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW