kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    piątek, 22 marca 2019 
    

Vedanta OnLine

Śrila Prabhupad

Bhagavad-gita

Caitanya Caritamrita

Doskonałe pytania doskonałe odpowiedzi

Gita-mahatmya

Kryszna

Mahabharata

Nauki Królowej Kunti

Nektar Instrukcji

Nektar Oddania

Poza narodzinami
i śmiercią


Prabhupad

Prawda i piękno

Reinkarnacja

Śri Iśopanisad

Śrimad Bhagavata Mahatmya

Śrimad Bhagavatam

Tulasi-mahatmya

W obliczu śmierci

W stronę
samopoznania


Wzniesienie się
do świadomości Kryszny


Złoty Avatar

Źródłem życia
jest życie



Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Konto w domenie vrinda.net.pl


Bhagavad-gita On-line



Kryszna - Źródło wiecznej przyjemności  

Rozdział 77 – Zabicie Dantavakry, Vidurathy i Romaharsany

wstecz Indeks rozdziałów dalej

Części tego rozdziału:   1   2   3

Po śmierci Śiśupali, Śalvy i Paundry, inny głupi i demoniczny król o imieniu Dantavakra zapragnął zabić Krysznę, chcąc w ten sposób pomścić śmierć swojego przyjaciela Śalvy. Był on tak bardzo wstrząśnięty śmiercią Śalvy, że osobiście pojawił się na polu bitwy, bez odpowiedniej broni i amunicji, i nawet bez rydwanu. Jego bronią był ogromny gniew, który rozpalił go do czerwoności, a w ręku trzymał on jedynie maczugę. Był jednak tak potężny, że kiedy kroczył, wszyscy czuli, że ziemia drży. Kiedy Pan Kryszna zobaczył, że Dantavakra zbliża się do Niego w tak heroicznym nastroju, natychmiast wysiadł ze Swojego rydwanu, bowiem jedna z zasad etykiety wojennej mówi o tym, że walka może mieć miejsce jedynie pomiędzy równymi przeciwnikami. Wiedząc, że Dantavakra był sam i uzbrojony jedynie w maczugę, Pan Kryszna zareagował w podobny sposób i przygotował się do walki, biorąc do ręki Swoją maczugę. Kiedy Kryszna pojawił się przed nim, heroiczny marsz Dantavakry został natychmiast powstrzymany, tak jak olbrzymie i gwałtowne fale oceanu są powstrzymywane, kiedy uderzają o brzeg.

Dantavakra, który był królem Karusy, stanął zdecydowanie ze swoją maczugą i przemówił do Pana Kryszny w następujący sposób: "Wielka to przyjemność i bardzo pomyślna okazja Kryszno, że spotykamy się twarzą w twarz. Mój drogi Kryszno, jesteś mym wiecznym kuzynem, więc nie powinienem zabijać Cię w ten sposób, lecz niestety, popełniłeś wielki błąd, zabijając mojego przyjaciela Śalvę. W dodatku nie zadowala Cię jego śmierć i wiem, że chcesz zabić również mnie. Ponieważ tak palisz się do tego, będę zmuszony roztrzaskać Cię na kawałki moją maczugą. Kryszno, choć jesteś moim krewnym, muszę Ci powiedzieć, że jesteś głupcem. Jesteś naszym największym wrogiem, więc muszę Cię zabić jeszcze dziś, tak jak usuwa się czyraka ze swojego ciała poprzez operację chirurgiczną. Zawsze jestem bardzo zobowiązany moim przyjaciołom, i dlatego uważam, że jestem dłużnikiem mojego przyjaciela Śalvy. Mój dług wdzięczności wobec niego mogę więc spłacić jedynie zabijając Ciebie."

Tak jak treser słonia stara się kontrolować zwierzę, uderzając go swym trójzębem, tak Dantavakra starał się kontrolować Krysznę wypowiadając mocne słowa. Obrzuciwszy Go obelgami, uderzył Krysznę w głowę swą maczugą i ryknął niczym lew. Mimo tego mocnego uderzenia, Kryszna nawet nie drgnął, ani też nie poczuł żadnego bólu. Biorąc Swą maczugę Kaumodaki i zręcznie się poruszając, Kryszna zadał tak potężny cios w pierś Dantavakry, że jego serce pękło na dwie części. Na skutek tego Dantavakra zaczął wymiotować krwią, rozsypały się jego włosy i upadł na ziemię wyciągając ręce i nogi. Tak więc już w parę minut po Dantavakrze pozostało tylko leżące na ziemi martwe ciało. W momencie śmierci Dantavakry, tak jak w czasie śmierci Śiśupali, w obecności wszystkich stojących tam osób mała cząsteczka duchowej światłości opuściła ciało demona i w cudowny sposób pogrążyła się w ciele Kryszny.

Dantavakra miał brata o imieniu Viduratha, którego po śmierci Dantavakry ogarnął duży smutek. Pełen smutku i gniewu i ciężko oddychając, Viduratha pojawił się przed Panem Kryszną z mieczem i tarczą pragnąc pomścić śmierć swego brata. Pragnął zabić Krysznę natychmiast. Kiedy Pan Kryszna zrozumiał, że Viduratha szukał możliwości uderzenia Go mieczem, skorzystał ze Swojego dysku, Sudarśana cakra, który był ostry niczym brzytwa, i nie zwlekając odciął głowę Vidurathy, z hełmem i kolczykami, które ją zdobiły.

W ten sposób po zabiciu Śalvy i zniszczeniu jego cudownego samolotu, oraz po zabiciu Dantavakry i Vidurathy, Pan Kryszna wkroczył wreszcie do Swojego miasta, do Dvaraki. Nikt prócz Kryszny nie byłby w stanie zabić tych wielkich wojowników, i dlatego wszyscy półbogowie z nieba oraz ludzkie istoty na powierzchni ziemi nie przestawali wysławiać Pana. Wielcy mędrcy i asceci, mieszkańcy planet Siddha i Gandharva, istoty znane jako Vidyadharowie, Vasuki, Mahanagowie, piękni aniołowie, mieszkańcy Pitrloki, Yaksasowie, Kinnarowie i Caranowie, zaczęli obrzucać Go kwiatami i w wielkiej radości śpiewać pieśni o Jego zwycięstwie. Odświętnie udekorowawszy całe miasto, mieszkańcy Dvaraki urządzili dużą uroczystość. Pan Kryszna przechodził ulicami, a wszyscy członkowie dynastii Vrsni oraz bohaterowie dynastii Yadu podążali za Nim z wielkim szacunkiem. Są to niektóre z transcendentalnych rozrywek Pana Kryszny, który jest panem wszelkich sił mistycznych i panem całej manifestacji kosmicznej. Ci, którzy są głupcami, którzy są jak zwierzęta, czasem myślą, że Krysznę można w jakiś sposób pokonać. Lecz w rzeczywistości jest On Najwyższym Osobowym Bogiem i nikt nie jest w stanie Go pokonać. Zawsze jest On zwycięzcą. Jest On jedynym Bogiem, a wszyscy inni są sługami wykonującymi Jego rozkazy.

Pewnego razu Pan Balarama dowiedział się, że poczyniono przygotowania do walki pomiędzy dwoma rywalizującymi stronami dynastii Kuru, to znaczy: stronnictwem Duryodhany i Pandavami. Balaramie nie podobał się pomysł, według którego miał On być jedynie rozjemcą mającym zapobiec walce. Nie mogąc znieść tego, że nie może stanąć po żadnej stronie, opuścił Dvarakę pod pretekstem odwiedzenia różnych świętych miejsc pielgrzymek. Najpierw odwiedził On miejsce pielgrzymek znane jako Prabhasaksetra. Wziął tam kąpiel i zadowolił miejscowych braminów i zgodnie z wedyjskimi ceremoniami rytualistycznymi ofiarował oblacje półbogom, pitom, wielkim mędrcom i ogółowi ludności. Taka jest wedyjska metoda zwiedzania świętych miejsc. Następnie, w towarzystwie kilku poważnych braminów, postanowił odwiedzić różne miejsca na brzegu rzeki Sarasvati. Odwiedził On po kolei takie miejsca jak Prithudaka, Bindusara, Tritakupa, Sudarśanatirtha, Viśalatirtha, Brahmatirtha i Cakratirtha. Oprócz tego udał się również do wszystkich świętych miejsc położonych na wschód od rzeki Sarasvati. Następnie odwiedził wszystkie główne miejsca święte na brzegu Yamuny i na brzegu Gangesu. Po jakimś czasie przybył do świętego miejsca znanego jako Naimisaranya.


Części tego rozdziału:   1   2   3

wstecz Indeks rozdziałów dalej
 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2019 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW