kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    czwartek, 23 lutego 2017 
    

Aktualności

Sankirtan

Prasa

Periodyki

Fotoreportaże

Zapowiedzi

Kalendarz

Wasze SMS-y

Wywiady


Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Projekty stron WWW


ŚWIAT NR 1/1929
Bajka indyjska
01.06.2005 20:55 — Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
Aktualizacja 29.08.2005 20:58

Sandałem wonny i brązem ciała, w jedwabiu szat, ten Jedyny
perłami w uszach dźwięczy przy tańcu i depcze kwiaty bez winy.
Hari na łące w rozkoszy śnie
tańcząc przetańcza noce i dnie.


Drżącą zagrodą ramion otoczy kochanki pierś, krąg księżyca.
Oddechem słodszym niż kwiaty tila usta kochanki zaszczyca.
Tysiąc bajader przed nim się gnie,
kołysząc ciał swych palmowe pnie.

Bażanty w kratę złotą z niebieskim słuchają brzmień czarofletni.
Bóg się rozpasał w kole kobiecych brzuchów, wiosennych i letnich.
Hari na łące w rozkoszy śnie
tańcząc przetańcza noce i dnie.

Piersi wzburzone, białe z tęsknoty, wznoszą się w krąg Jedynego.
Hari, Gowinda, Madana, Kama – oto imiona są jego.
Tysiąc bajader przed nim się gnie,
kołysząc ciał swych palmowe pnie.

Słonie podchodzą, wiankiem stanęły wśród gąszcza drzew Wrindawany.
Wąż objął szyję skwitłej Keatki, kołysząc się zasłuchany
Hari na łące w rozkoszy śnie
tańcząc przetańcza noce i dnie.

Mnie jak malajską stokrotkę tańcem wdeptali w grunt i murawę
Mnie jak gazelę młodą spłoszyli, wpatrzoną w boga Madhawę.
Tysiąc bajader przed nim się gnie,
kołysząc ciał swych palmowe pnie.

Na sercu bóstwa, w rękach miłości, innych się krew rozsłodycza
Snieżnozębaty nie raczył ku mnie zwrócić lotosu – oblicza
Hari na łące w rozkoszy śnie
tańcząc przetańcza noce i dnie.

Zadeptał nogą w górę wzniesioną, sklepioną w łuk na podbiciu.
ramion fontanny, oczu lotosy i usta słodkie w użyciu.
Tysiąc bajader przed nim się gnie,
kołysząc ciał swych palmowe pnie.

Wdeptał w proch ręce, srebrne piersi jak śpiew powstrzymany
i tańczy na mnie, obce całując kolana, swój taniec boga Madany.
Hari na łące w rozkoszy śnie
tańcząc przetańcza noce i dnie.

[wg Aleksander Madyda (red) "Maria Pawlikowska – Jasnorzewska. Wiersze zebrane" wyd. ALGO, Toruń 2003]

Źródło: Świat nr 1/1929

Wyślij do znajomego Wydrukuj ten tekst Prasa góra



Przepraszamy - komentowanie chwilowo niemożliwe
Wprowadzamy zmiany w zasadach komentowania.
Zapraszamy później.


Sentencja
"Wykształcenie jest przyjacielem w podróży, żóna jest przyjacielem w domu, lekarstwo w chorobie, za po śmierci zasługi religijne."
Canakya Pandit
(Canakya-niti Śastra, 5.15)
Więcej

Fotoreportaż
sh
sh
20.09.2016
Więcej

 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2017 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW