kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    wtorek, 21 lutego 2017 
    

Aktualności

Sankirtan

Prasa

Periodyki

Fotoreportaże

Zapowiedzi

Kalendarz

Wasze SMS-y

Wywiady


Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Bazar Vrinda.Net.pl


TERAZ ROCK NR 4 (26) IV 2005
Lech Janerka - Plagiaty
04.05.2005 21:05 — Krzysztof Celiński

Wiosna na pustyni; Ave Hella; Rower; Paradoksy; Ramzdad; Rympał; Karma Kram; A jednak znikł; Forma; El producente; Kill Gil; Brak; I jak ci tam w tym niebie; Absolulu; Wystarczy wiedzieć.

Skład: Lech Janerka – g, b, voc; Bożena Janerka – clo, voc; Bartosz Dziedzic – g, k, perc, b, voc; Damian Pielka – g, perc, voc; Michał Miaduszewski – perc, voc; Tomasz Kasiukiewicz – tb

Dziwnie pisze się o niekomercyjnej polskiej płycie, która sprzedaje się świetnie. Polski rynek fonograficzny bardzo potrzebuje czegoś, co byłoby jednoznacznie zaakceptowane. I okazuje się, że wielu słuchaczy może zdecydować się na kupno albumu z nietuzinkową muzyką, nietuzinkowymi tekstami i z udziałem nietuzinkowych muzyków.

Mimo raczej smutnej aury emocjonalnej, aż nadto trzeźwej introspekcji i schłodzonego polską inteligencją cynizmu najnowsza płyta Lecha Janerki celnie trafia w nasze słowiańskie dusze. Może i nie bez znaczenia jest tu jego "teatralnie" znużony głos? Może to sprawia wyszukana "nowomowa", przeplatana wyrazistymi akcentami codzienności (choćby to ironiczne flaga na maszt, Irak jest nasz w Rowerze i polska plama to nie brud w Paradoksach)? Może sprawiają to ciekawe brzmienia i zwroty aranżacyjne? Może to zapewniło połączenie jego kompozycji z przeszłości, młodzieńczych rzeczy, z jego tekstami z terażniejszości? Na pewno egzystencjalne zabarwienie tekstów i charakterystyczny głos Janerki są na Plagiatach spoiwem, które mocno łączy różne pomysły muzyczne i nadaje całej płycie trochę tajemniczą, "intuicyjną" formę. Ta forma trzyma się zupełnie nieźle, mimo stosunkowo dużej muzycznej panoramy stylistycznej i aranżacyjnej. Arabizująco-hinduskie wątki, kojarzące się z mantrową muzyką Hare-Kriszna, pojawiają się w Ramydada. A lekki, intrumetalny skok w bok do Brazylii mamy w Braku. Wiosna na pustyni to z kolei wyszukana aranżacja, choć tekst jest tu na pierwszym planie. W Ave Hella robi się bardziej piosenkowo – mimo że przekaz słowny pozostaje najważniejszy i dochodzą dysonansowe elementy w podkładzie. Rower okazuje się taneczno-piosenkowo-przebojowy. Utworek A jednak znikł nawiązuje do stylu późnych Beatlesów. Rympał to natomiast akustyczna, folkowa gitara, śpiew Janerki z premedytacją trącący amatorszczyzną, podkład w kółko ten sam. W Karma Kram jest już bardziej doszlifowana aranżacja – walczyk, pogłosy, linia wokalna na długich dźwiękach... Forma to takie pop-folk-country, główny podkład zapewniają gitary akustyczne, ale są też dodatkowe brzmienia w tle – co w sumie daje wdzięczny aranż. I jak ci tam w tym niebie – znowu klimat folkowego walczyka, granego na akustycznej gitarze, niespodzianka w postaci sola wokalnego, które imituje puzon. Aranżacja dopełniona dęciakami w refrenie. Naprawdę ładny pomysł na opracowanie utworu. Absolulu – spokojne tempo, jeszcze raz podkład gitary akustycznej, na drugim planie masywny bas. Solo puzonu, różne klawiszowe efekty w tle. Kolejne efektowne potwierdzenie, że Janerka i jego producent Bartosz Dziedzic znają się na rzeczy i nie chcą nużyć. I w jakiś natchniony sposób udaje się naszemu artyście zebrać te lekko zwariowane różności w migotliwy świat czytelnych skojarzeń literackich i muzycznych.

Takie są te janerkowe Plagiaty. A wieńczacy płytę, króciutki numer Wystarczy wiedzieć jest już jakby jawną prowokacją: ma zakończenie bardzo pod Her Majesty, wieńczące beatlesowski Abbey Road..

Jeżeli traktować teksty Janerki czy jego "manieryzm" poważnie, to ta szczególna dwuznaczność jego artystycznej wypowiedzi wciąga. Czy jest to dzieło muzyka znużonego już ponad miarę tym, co nas otacza? Czy może tylko smutna refleksja nad światem, która stanowi nieodzowną część starzenia się? Bogactwo inwencji i ciepły szlif wykonawczy temu przeczą. Ciekawi mnie, jakie będą wypowiedzi samego Janerki na temat Plagiatów.

Źródło: Teraz Rock nr 4 (26) IV 2005

Wyślij do znajomego Wydrukuj ten tekst Prasa góra



Przepraszamy - komentowanie chwilowo niemożliwe
Wprowadzamy zmiany w zasadach komentowania.
Zapraszamy później.


Sentencja
"Któraż rodzina jest bez skazy? Któż jest wolny od chorób i smutku? Któż jest zawsze szczęśliwy?"
Canakya Pandit
(Canakya-niti Śastra, 3.1)
Więcej

Fotoreportaż
sh
sh
20.09.2016
Więcej

 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2017 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW