kryszna, kriszna, hare, reinkarnacja, indie, festiwal, ISKCON, vaisnava, wschód, religia, sekta, joga, bóg, budda, jezus, duchowość, yoga, wegatarianizm, portal, taniec indyjski, kamasutra
    niedziela, 30 kwietnia 2017 
    

Aktualności

Polska

Świat

Indie

Sankirtan

Prasa

Periodyki

Fotoreportaże

Zapowiedzi

Kalendarz

Wasze SMS-y

Wywiady


Sonda
Czym dla Ciebie jest Hare Kryszna?
Niebezpieczną sektą
Przejściową modą z Ameryki
Grupą nieszkodliwych dziwaków
Jedną z wielu religii
Autentyczną ścieżką prowadzącą do Boga
Nie mam zdania

Powered by PHP

Powered by MySQL


Sotiko - Internet dla Ciebie!


Znalazłeś błąd lub niedziałający link? Napisz do webmastera.
Konto w domenie vrinda.net.pl


PRZEMIANY W ISKCON-IE
Hare Kryszna po 40-tce
Vrinda, 20.10.2006 22:05 — Michael Kress
Aktualizacja 20.10.2006 23:44

Niegdyś napiętnowani jako sekta, obecnie porzucili prozelityzm na lotniskach, aby żyć jako religia głównego nurtu społeczeństwa.

Jeśli sądzicie, że krysznaici zniknęli, kiedy skończyła się Era Wodnika, rozejrzyjcie się dobrze w pracy – mogą pracować w twoim biurze, w garniturze i głową pełną włosów. W tym tygodniu krysznaici obchodzą 40-lecie istnienia ISKCON-u w Stanach, gdzie dołączyli do głównego nurtu społeczeństwa.


Kiedyś wielbiciele byli zniechęcani do utrzymywania więzów ze światem zewnętrznym, włącznie ze swoimi rodzinami. Obecnie krysznaici żyją i obracają się wśród ludzi jak wszyscy inni, a swoje szaty i imiona sanskryckie przywdziewają jedynie podczas wizyt w świątyni. I nie działają już na lotniskach.

"Obecnie jest całkiem możliwe, że wyznawca Kryszny mieszka obok ciebie, a ty się nawet nie zorientujesz", mówi Burke Rochford, profesor Middlebury College i autor przygotowywanej książki "Przemienione Hare Kryszna" [Hare Krishna Transformed]. "Krysznaici są teraz po prostu częścią kultury na takie sposoby, jakich 20 czy 25 lat temu przeciętna osoba nie potrafiłaby sobie wyobrazić."

Według Rochforda, w roku 2000 w amerykańskich świątyniach Hare Kryszna żyło jedynie 750-900 wielbicieli, w porównaniu z około 3.000 w latach 70-tych. Obecnie w Waszyngtonie w świątyniach mieszka tylko 15 osób, o 20 mniej niż w roku 1980, lecz na cotygodniowych nabożeństwach pojawia się około 400 osób, ilość, na którą duży wpływ ma coraz większy udział imigrantów z Indii, szukających udziału hinduistycznym życiu religijnym. Ogólnie, ruch posiada na całym świecie 400 świątyń i podaje ilość wyznawców na 1 milion. W USA ma to być około 100.000 – 4 razy więcej niż w latach 80-tych (naukowcy podają niższe ilości).

Ruch Hare Kryszna (czyli poprawnie ISKCON – International Society for Krishna Consciousness) [polska nazwa to Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny, MTŚK – tłum.] założony został w 1966 roku przez A.C. Bhaktivedantę Swamiego Prabhupada i w świadomości społecznej zaistniał dzięki prozelitycznej działalności na lotniskach oraz wpływowi, jaki wywarł na Georgu Harrisonie, członku The Beatles. Opiera się na naukach XV-wiecznego świętego mistyka i filozofa, Caitanyi Mahaprabhu, a ich główną praktyką duchową jest intonowanie imion Boga. Wierzą w proste życie, nie jedzą mięsa, unikają hazardu, wszelkiego odurzania się i seksu poza małżeństwem. Niektórzy rodzice oskarżają ich o sektowość, chociaż naukowcy mówią, że ruch należy do ortodoksyjnego hinduizmu. W dzisiejszych świątyniach młodzi ludzie w dżinsach i koszulkach czczą Krysznę obok Hindusów i Hindusek w sari oraz białych wyznawców w średnim wieku w szafranowych szatach. Obecnie społeczności ISKCON-u oferują doradztwo przedmałżeńskie, uczestniczą w działaniach międzyreligijnych, prowadzą programy pomocy społecznej oraz opiekę nad dziećmi, czyli dokładnie taki rodzaj instytucjonalności, przed jaką uciekali wcześni wyznawcy.

"Zajmujemy się potrzebami naszych dzieci odnośnie niedzielnych szkółek, miejscami parkingowymi i placami zabaw", mówi Anuttama Das, lider i rzecznik prasowy. "Place zabaw nie są potrzebne, kiedy cała społeczność składa się z 20-latków. Doradztwo małżeńskie może nie być wtedy potrzebne, i nie trzeba sobie radzić z mnóstwem różnych kwestii społecznych, z jakimi muszą sobie radzić kościoły i synagogi w całym kraju."

Dojrzewanie ISKCON-u zainicjowały te zmieniające się potrzeby, oraz częściowo odchodzenie wyznawców w następstwie poważnych wyzwań – między innymi schizm, kryzysu przywództwa oraz kwestią utrzymania wyznawców. Co najgorsze, kilku nauczycieli i liderów duchowych zostało oskarżonych o seksualne i fizyczne nadużycia wobec uczniów w ISKCON-owych szkołach z internatem, jakie miały miejsce w latach 70-tych i 80-tych, na które nie zareagowali odpowiedni przełożeni. W wyniku skandalu i sprawy sądowej, ISKCON ogłosił bankructwo, aby nadal istnieć. Zgodził się też zapłacić 9,5 milionów $ odszkodowań dla kilkuset ofiar, chociaż sprawy sądowe oraz krytyka ISKCON-u za sposób radzenia sobie ze skandalem trwają nadal. Anuttama mówi: "Jako członek pierwszej generacji, uważam, że popełniliśmy wiele błędów."

Błędy te zniechęciły wielu członków ruchu, podczas gdy wielu z tych, którzy pozostali w nim rozpoczęło radykalną jego zmianę, chociaż wiele ofiar i osoby je wspierające mówią, że ISKCON musi zrobić więcej, aby pomóc ofiarom, a szczególnie aby ukarać winowajców, z których niektórzy nadal służą na pozycjach przywódczych. Około 700 absolwentów szkół ISKCON-owych, w których nadużycia miały miejsce, podpisało petycję do władz ISKCON-u o wprowadzenie polityki 'zera tolerancji' wobec maltretujących lub wykorzystujących dzieci osób. Petycja zakłada, iż "potwierdzeni" winowajcy mieliby zakaz zajmowania przywódczych stanowisk w ISKCON-ie.

Nie wszyscy ci, którzy odeszli, odeszli całkowicie. Wielu eks-członków ISKCON-u żyje w, jak to określają, świadomy Kryszny sposób. Przestrzegają zasad i nauk religii wisznuickiej, lecz bez wiązania się z organizacją, lub też wiążąc się z nowymi grupami wisznuickimi. Jednocześnie to, co w latach 60-tych i 70-tych wyróżniało krysznaitów jako niezwykłych, stało się obecnie częścią głównego nurtu duchowości w Ameryce, czyli joga, wegetarianizm, mantrowanie oraz prawo karmy czy reinkarnacji. "Mnóstwo zwykłych ludzi wierzy obecnie w te rzeczy," mówi Anuttama. "To, co kiedyś uważane były za obce czy groźne, obecnie odbywa się w pomieszczeniach kościołów chrześcijańskich."



Tłumaczenie: Madhav Caran das
Język oryginału: angielski
Źródło: beliefnet.com, Newsweek (USA)

Wyślij do znajomego Wydrukuj ten tekst Świat góra



Przepraszamy - komentowanie chwilowo niemożliwe
Wprowadzamy zmiany w zasadach komentowania.
Zapraszamy później.


Sentencja
"Jednego warto nauczyć się od lwa – wszystko, co robi, czyni z całego serca, z pełną determinacją i ze wszystkich sił."
Canakya Pandit
(Canakya-niti Śastra, 6.16)
Więcej

Fotoreportaż
sh
sh
20.09.2016
Więcej

 
  Redakcja     Współpraca     Kontakt     Newsletter     Statystyki  
| |   Ustaw jako stronę startową   |   Poleć nas znajomemu   |
 
 

Copyright 1999-2017 by Vrinda.Net.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Projekt graficzny i wykonanie Dharani Design.

Vrinda.Net.pl
 
Strona startowa Vedanta OnLine Katalog stron WWW